Komisja Europejska zaproponowała w tym tygodniu głęboką reformę rynku cukru. Zakłada w niej m.in. stopniowe obniżenie cen interwencyjnego skupu surowca (z 632 do 421 euro za tonę), redukcję limitów produkcyjnych (z 17,4 mln t do 14,6 mln t) oraz 37-proc. obniżkę minimalnej ceny buraków cukrowych. Reforma zacznie się już w przyszłym roku, a zakończy w 2007 r. Komisja chce w ten sposób zlikwidować nadwyżkę cukru na rynku unijnym i doprowadzić do spadku cen.

Pomysły skrytykowali wczoraj polscy cukrownicy i plantatorzy buraków cukrowych. - Potrzebujemy czasu na przystosowanie się do obecnych regulacji, ta reforma jest za szybka - tłumaczył Krzysztof Kowa, prezes Związku Producentów Cukru. Cukrownicy wątpią także, czy reformy przyniosą oczekiwaną obniżkę cen artykułów spożywczych, wytwarzanych w oparciu o cukier.

Unia zaoferowała rekompensaty za utracone dochody rolników. Pokryje 60% strat powstałych w wyniku reform. Polscy plantatorzy chcą pełnego wyrównania . - Być może bardziej opłacalne będzie przejście na produkcję innych roślin, np. pszenicy - mówił Stanisław Barnaś, prezes Związku Plantatorów Buraka Cukrowego.