Władze Citigroup, która, poprzez Citibank, jest w Polsce głównym akcjonariuszem Banku Handlowego, już wcześniej ogłosiły, że będą musiały odłożyć pieniądze na odszkodowania

dla inwestorów zbankrutowanego WorldComu oraz uzupełnić fundusz rezerwowy przeznaczony na rozwiązywanie innych problemów prawnych. Część tych wydatków została jednak zrekompensowana dobrymi wynikami kolosa. Mimo gigantycznego odpisu, zysk netto Citigroup wyniósł 1,14 mld USD, czyli 22 centy na akcję. Rok wcześniej grupa zarobiła 4,3 mld USD, czyli 83 centy na każdy udział. Po opłaceniu wierzycieli WorldComu w funduszu rezerwowym Citigroup znajduje się obecnie 6,7 mld USD.

Na wyniki firmy miała także wpływ sprzedaż 20% udziałów w saudyjskiej grupie inwestycyjnej Samba Financial Group, co zwiększyło zysk brutto o 15 centów na akcję.

Stosunkowo najlepsze wyniki odnotował dział obsługi detalicznej (wzrost zysków o 37%), głównie dzięki rosnącym dochodom z obsługi kart kredytowych na kontynencie północnoamerykańskim. O 13% wzrosły także dochody z obsługi prywatnych klientów. Straty zanotował jedynie dział inwestycyjny, przede wszystkim z powodu wspomnianego już wyżej odpisu.