Ceny ropy naftowej wykazywały w czwartek tendencję spadkową. Sprzyjała jej perspektywa zwiększenia wydobycia przez OPEC. Przedstawiciele krajów należących do tego ugrupowania potwierdzili, że - zgodnie z wcześniej podjętą decyzją - dostawy wzrosną z początkiem sierpnia o 500 tys. baryłek dziennie. Wobec zgodnego stanowiska nie wykluczano nawet, że ministrowie państw OPEC zrezygnują ze spotkania w Wiedniu, które ma odbyć się w przyszłym tygodniu.

Zwiększone wydobycie powinno ułatwić odbudowanie amerykańskich zapasów ropy, których spadek w minionym tygodniu - największy od kwietnia - wykazały przedstawione w środę dane Departamentu Energetyki. Pocieszający był natomiast wzrost rezerw oleju opałowego i napędowego, gdyż złagodził obawy przed niedoborem tych paliw podczas sezonu zimowego. W Londynie za baryłkę gatunku Brent z dostawą w sierpniu płacono w czwartek po południu 38,05 USD w porównaniu z 38,54 USD w końcu sesji środowej.

Notowania złota zareagowały na trwający od piętnastu miesięcy wzrost indeksu, który odzwierciedla aktywność w przemyśle okręgu nowojorskiego. Pod wpływem tego wskaźnika, opublikowanego przez Bank Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku, doszło do wzmocnienia dolara w stosunku do euro, a w konsekwencji do zmniejszenia atrakcyjności złota jako lokaty kapitału. Na nowojorskim rynku Comex kruszec ten z dostawą w sierpniu staniał o 3 USD do 402,60 USD za uncję.

Ceny miedzi wahały się w stosunkowo wąskim przedziale. Uczestnicy rynku czekali z zainteresowaniem na dane dotyczące chińskiej gospodarki, których publikację zapowiedziano na piątek. Koniunktura w Chinach ma szczególnie duże znaczenie dla dostawców i odbiorców miedzi, gdyż jej zużycie jest tam największe na świecie. Według przewidywań ekonomistów, wzrost gospodarczy w tym kraju był w drugim kwartale najszybszy od ponad ośmiu lat. Wprawdzie władze w Pekinie podejmują starania aby schłodzić koniunkturę, ale aktywność ekonomiczna pozostanie zapewne na wysokim poziomie.

Niepokój wywoływał trwający od poniedziałku strajk w kompleksie miedziowym la Caridad w północnym Meksyku. Jego właściciel - Grupo Mexico - ostrzegł odbiorców, że przerwa w produkcji może opóźnić dostawy. Wiadomość ta zaniepokoiła uczestników nowojorskiego rynku Comex, natomiast nie pobudziła wzrostu notowań w Londynie, gdzie miedź w kontraktach trzymiesięcznych kosztowała wczoraj po południu 2781 USD w porównaniu z 2791 USD dzień wcześniej.