Reklama

Sposób na walkę z hipermarketami

Zagraniczne sieci hipermarketów zdobywają coraz mocniejszą pozycję na krajowym rynku spożywczym. Małym sklepom coraz trudniej jest sprostać rosnącej konkurencji. Nie znaczy to jednak, że w walce o klienta stoją na straconej pozycji.

Publikacja: 20.07.2004 08:45

Handel spożywczy zajmuje szczególne miejsce w branży franczyzowej. Prawie połowa wszystkich handlowców działających na zasadach franczyzy pracuje w obszarze dystrybucji artykułów spożywczych. Jednym z najważniejszych powodów jest bardzo duża presja konkurencyjna ze strony wielkich sieci super- i hipermarketów. Wystarczy wymienić chociażby takich potentatów, jak Biedronka, Real, Tesco, Geant, Auchan czy Carrefour. Co więcej, rynek krajowy oczekuje, że w przyszłości pojawią się kolejne sieci handlowe, np. amerykański WalMart.

Szansa dla małych

W tak trudnej sytuacji rynkowej jedyną szansą dla drobnych sklepów spożywczych jest współpraca w ramach zrzeszeń handlowych. Zdaniem ekspertów z branży, forma współpracy nie jest aż tak ważna. Jednym z wielu istniejących na rynku rozwiązań jest przystąpienie do sieci franczyzowej. Działanie małych podmiotów detalicznych w dużej grupie pozwala osiągnąć te same efekty skali, z których korzystają wielkie hipermarkety. Najważniejsze zalety to możliwość wynegocjowania lepszych warunków z producentami i dostawcami oraz przeprowadzenia pod wspólną marką kampanii reklamowej, na którą małe sklepiki nigdy nie byłyby w stanie sobie pozwolić. Współpraca w grupie pozwala obniżyć koszty, rozszerzyć ofertę i poprawić jakość obsługi klienta.

W ramach grupy łatwiej przeprowadzić można dostosowania do norm unijnych. Chodzi przede wszystkim o system standardów jakości żywności HACCP (Hazard Analysis and Critical Control Points). Zgodnie z ustawą o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia, od 1 maja 2004 r. również małe firmy spożywcze są objęte obowiązkiem wdrażania systemu HACCP.

Oferta dla każdego

Reklama
Reklama

Drobni sprzedawcy, którzy chcieliby przystąpić do dużej sieci handlowej, mają do wyboru jedną z dwudziestu spożywczych grup franczyzowych, działających w tej chwili w naszym kraju (według Raportu o franchisingu 2003/2004" firmy doradczej Profit system). Do największych należą m.in. Groszek, Chata Polska, Intermarche, Spar, Polska Sieć Handlowa Lewiatan oraz Piotr i Paweł. Każdy z franczyzodawców stawia inne wymagania potencjalnym licencjonobiorcom i oferuje odmienne warunki umowy licencyjnej.

Sprzedawcy, którzy prowadzą lub planują otworzyć niewielkie sklepy spożywcze (już od kilkadziesięciu metrów kwadratowych) wybiorą sieci zrzeszające drobnych kupców np. Groszek czy Chata Polska. Handlowcy, którzy gotowi są zainwestować większą ilość pieniędzy, mogą otworzyć supermarket w ramach jednej z sieci dużych sklepów spożywczych, np. Intermarche czy Piotr i Paweł.

Coraz więcej Groszków

Nie ma na razie żadnej spożywczej sieci franczyzowej, która byłaby bezpośrednio notowana na warszawskim parkiecie. Szybko rozwija się sieć sklepów Groszek, której właścicielem jest obecne na GPW Eldorado. Groszek ma w tej chwili 314 placówek franczyzowych (mają powierzchnię 80-300 mkw.). Od końca 2002 roku liczba sklepów wzrosła o połowę. - W tej chwili działamy w siedmiu województwach. Mamy ambitne plany, aby stać się siecią ogólnopolską. W tym roku liczba placówek może zwiększyć się do 400 - mówi Dariusz Bożek, prezes spółki Groszek. Dodaje, że docelowo w sieci może znaleźć się nawet tysiąc sklepów.

Sieć sklepów Chata Polska obejmuje 150 placówek o powierzchni większej niż 100 mkw. w zachodniej części kraju. Właściciel sklepu musi cieszyć się dobrą opinią płatniczą oraz przyjąć część rozwiązań narzuconych przez franczyzodawcę (wspólna wizualizacja sklepu, wyposażenie). Sprzedawcy z reguły wysoko oceniają współpracę z franczyzodawcą. - Jesteśmy zadowoleni z warunków, jakie stwarza nam możliwość funkcjonowania w sieci. Negocjowanie cen na szczeblu centralnym, wspólna wizualizacja sklepu oraz kampanie promocyjne sprawiają, że jesteśmy konkurencyjni - ocenia Ryszard Pawlikowski, właściciel dwóch sklepów Chata Polska w Poznaniu.Żeby otworzyć duży supermarket trzeba liczyć się z wydatkiem rzędu kilkuset tysięcy złotych. Największym w Europie zrzeszeniem niezależnych kupców jest Grupa Muszkieterów, która w Polsce prowadzi dwie sieci sklepów: Intermarche (artykuły spożywcze) oraz Bricomarche (z artykułami typu "dom i ogród"). Intermarche obejmuje około 100 punktów sprzedaży o powierzchni między 400 a 2000 mkw. Do sieci działających na zasadach franczyzy kilka lat temu dołączył też poznański Piotr i Paweł. Oprócz sześciu własnych sklepów firma ma już 19 jednostek franczyzowych. Średnia powierzchnia supermarketu to ok. 1100 mkw.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama