Po dwóch słabszych miesiącach w lipcu inwestorzy znów zarabiają na akcjach Sokołowa. Kurs szybko znalazł się w pobliżu kluczowej obecnie bariery, w okolicy 6,5 zł, związanej ze szczytem z maja 1997 r. To ona zatrzymała zwyżkę notowań na przełomie kwietnia i maja. Jej sforsowanie otwierałoby drogę do wyrównania historycznego szczytu, wyznaczonego ponad 10 lat temu na wysokości 8,25 zł. Biorąc pod uwagę, że spadek kursu po odbiciu od oporu był stosunkowo niewielki w porównaniu z poprzedzającym go wzrostem, posiadacze tych papierów mają powody, by wierzyć w kontynuację dobrej passy.
Z kupnem walorów Sokołowa warto poczekać do chwili ostatecznego wyjaśnienia, czy opór został pokonany. Nienadążający za ostatnim wzrostem dzienny MACD oraz utrzymujący sygnał sprzedaży tygodniowy MACD przekonują, że wybicie ponad wiosenną górkę nie jest takie oczywiste. Dopóki jednak kurs pozostaje ponad roczną linią tendencji rosnącej oraz majowym dołkiem (5,35 zł), byki znajdują się w dużo lepszym położeniu. Dopiero przełamanie tego poziomu zapowiadałoby trwalsze ochłodzenie koniunktury i korektę rozpoczętej przed rokiem zwyżki.