Wskaźnik ZEW wzrósł w lipcu do 48,4 pkt, z 47,4 pkt w czerwcu. To miła niespodzianka. Ekonomiści ankietowani przez agencję Bloomberga spodziewali się bowiem, że wskaźnik spadnie, do ok. 47 pkt. Indeks nastrojów inwestorów ZEW, mierzony na podstawie ankiet przeprowadzonych wśród 288 inwestorów i analityków, powstał w grudniu 1991 r. Jest publikowany co miesiąc. Jego średnia wartość na przestrzeni lat wynosi 34,7 pkt.
Czynnikiem, który spowodował, że zaufanie inwestorów niespodziewanie wzrosło, jest eksport (w maju wzrósł już po raz szósty w ciągu ostatnich siedmiu miesięcy). W poniedziałek Bundesbank informował, że w II kwartale tempo wzrostu niemieckiej gospodarki prawdopodobnie było jeszcze wyższe niż w pierwszych trzech miesiącach br., a główny powód to właśnie rosnący eksport, odpowiadający za około jedną trzecią niemieckiego PKB. W takich okolicznościach doradczy komitet ekonomiczny przy niemieckim rządzie podniósł prognozę wzrostu niemieckiej gospodarki do 1,8%, z 1,6%.
Choć indeks ZEW wzrósł niespodziewanie, to jednak prezes instytutu Wolfgang Franz studzi nieco optymizm. - Generalnie jest to dobra wiadomość, jednak należy pamiętać, że gospodarkę napędza na razie przede wszystkim eksport. Jeśli dojdzie do tego popyt wewnętrzny, wówczas indeks na pewno będzie rósł szybciej - powiedział wczoraj przy okazji publikacji wskaźnika.
ZEW każdego miesiąca jako pierwszy daje sygnał na temat koniunktury w niemieckiej gospodarce. Inny renomowany instytut - Ifo - swój wskaźnik i ocenę sytuacji w gospodarce naszych zachodnich sąsiadów przedstawi 27 lipca.
Bloomberg