Reklama

Jesteśmy na czwartym etapie

Są trzy rynki: obligacji, akcji i towarów. Obserwuję relacje między nimi przez pryzmat cyklu ekonomicznego. Wygląda to tak: na początku cyklu mamy dołek na obligacjach, później na akcjach, w końcu na towarach.

Publikacja: 21.07.2004 11:46

Taka sama jest sekwencja zdarzeń na szczycie - najpierw zaczynają spadać notowania obligacji. Rosnące stopy procentowe sprowadzają w dół kursy akcji, na końcu zniżkują towary.

O podziale na etapy

Bazą podejścia międzyrynkowego jest podział cyklu ekonomicznego na etapy. Na trzecim etapie wszystko idzie w górę: obligacje, akcje i towary. Na czwartym, w którym znajdujemy się właśnie teraz, obligacje szczyt mają już za sobą, ale notowania akcji i towarów wciąż rosną. Kiedy dojdziemy do szóstego etapu, wszystko będzie spadać.

O odstępstwach od modelu

Mam możliwość prześledzić cykle ekonomiczne nawet w XVIII wieku i wiem, że ten schemat działa od 200 lat. Z tym, że za każdym razem wygląda to trochę inaczej. Różni są liderzy, czas trwania i rozmiar ruchów poszczególnych rynków. Na przykład w 1966 r. dołek na akcjach i obligacjach wypadł w tym samym miesiącu. 15 lat później dołek na obligacjach (wrzesień 1981 r.) ukształtował się 11 miesięcy przed minimum na akcjach (sierpień 1982 r.). Rozwój sytuacji zależy od trendów wyższego rzędu: jeśli na przykład trend główny na obligacjach jest wzrostowy, to zwyżka tych papierów będzie dłuższa.

Reklama
Reklama

O zastosowaniu modelu

do alokacji aktywów

Kiedy dołek ustanawiają obligacje, to jest z reguły dobry czas na kupowanie akcji czułych na zmiany stóp procentowych. Szeroki rynek wciąż może spadać, ale pieniądze już płyną do niektórych spółek. Kiedy w górę idą towary, dobrze prezentują się akcje firm korzystających na późniejszej fazie ożywienia gospodarczego. Na czwartym etapie, który właśnie trwa, nieźle mogą się prezentować spółki działające w branży drzewnej, stalowej, chemicznej i surowcowej (na GPW przeżyliśmy już wzmożone zainteresowanie tymi sektorami - przyp. TJ).

W następnym odcinku m.in. o tym, jak Martin Pring określa, kiedy zmienia się trend na poszczególnych rynkach.

Martin Pring

Trader, założyciel Pring Research. Od 1984 roku wydaje biuletyn "Martin Pring?s Intermarket Review", w którym odnosi się do sytuacji na rynkach obligacji, akcji i towarów. Jest autorem wielu książek, w tym uważanej za kanon giełdowej literatury, znanej także w Polsce, Podstawy analizy technicznej (WIG Press, Warszawa 1998).

Reklama
Reklama

Tekst powstał na podstawie wywiadu, którego Pring udzielił na początku czerwca Thomowi Hartle?owi dla "TradersExpoWeekly".

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama