Jak poinformowała firma Analizy Online, w czerwcu do funduszy emerytalnych przystąpiło 9 tys. osób, z czego najwięcej do OFE ING Nationale-Nederlanden. To drugi pod względem wielkości fundusz na rynku. Co ciekawe, nowi klienci niezbyt chętnie przychodzą do OFE Commercial Union, największego podmiotu na rynku.
OFE CU jest największy od samego początku - w 1999 r., gdy startowały fundusze emerytalne, zdobył najwięcej klientów. Jednak ostatnio traci on udziały w rynku. O ile jeszcze w połowie 2002 r. należało do niego 22,8% wszystkich klientów funduszy emerytalnych, o tyle w połowie tego roku było to już 21,9%. Także pod względem aktywów potęga OFE CU topnieje. Dwa lata temu jego aktywa stanowiły 29% rynku, obecnie - niespełna 28%.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja OFE ING Nationale--Nederlanden, którego udział w rynku rośnie. Co ciekawe jednak - fakt, że garnie się do nieco coraz więcej klientów nie oznacza, że przynoszą oni ze sobą dużo pieniędzy. O ile w ciągu 2 lat fundusz ten powiększył udział w rynku pod względem liczby członków o 1,2%, o tyle pod względem aktywów zdobył tylko 0,6%.
Jednak upłynie sporo czasu, zanim OFE ING NN dogoni swojego większego rywala. W ciągu dwóch lat bowiem dystans pomiędzy nimi zmalał o zaledwie 2 pkt proc. Dlaczego tak mało? Ponieważ klienci funduszy emerytalnych raczej niechętnie przenoszą się do konkurencji. O wiele szybszym sposobem jest przejęcie innego funduszu emerytalnego. Widać to po OFE Skarbiec-Emerytura, który w ciągu 2 lat zwiększył udział w rynku o 1,5% dzięki przejęciu OFE Ego. Jednak ta metoda jest skuteczna tylko pod jednym warunkiem - że przejmujący fundusz jest w stanie zapewnić klientom dobre wyniki. Na razie - Skarbcowi chyba to nie wychodzi, bo dość szybko traci klientów. O ile wkrótce po fuzji z Ego jego klienci stanowili 5,59% wszystkich, o tyle jest tu już tylko 5%. Także udział Skarbca w aktywach maleje.
Innym sposobem na wzrost wagi funduszu na rynku jest dynamiczna akwizycja. Ten manewr zastosował OFE Ergo Hestia. W ciągu 2 lat zwiększył on udział w ogólnej liczbie klientów OFE o ponad 0,7%, a w aktywach - o 0,6%. Tyle tylko, że tę metodę, bardzo kosztowną, trzeba stosować stale. W przeciwnym wypadku - udział w rynku zaczyna maleć. Tak właśnie dzieje się w przypadku OFE Ergo Hestia.