Pierwsze sześć miesięcy br. to dla Trans-Południa (świadczy usługi w dziedzinie transportu, spedycji i magazynowania na rynku krajowym i międzynarodowym) ponad 15 mln zł przychodów i 800 tys. zysku brutto. W całym ubiegłym roku firma wypracowała ok. 700 tys. zł zysku netto, przy sprzedaży 21 mln zł.
- Rozwijamy współpracę z dotychczasowymi klientami. Udało nam się też pozyskać kolejnych - tłumaczy rozwój spółki jej założyciel - Marek Pijar. Do największych odbiorców należą m.in. Dębica, Goodyear, Can-Pack i Owens-Iilinois. W ostatnich miesiącach firma podpisała umowę z hutą Celsa.
Trans-Południe inwestuje w tabor. Pod jego marką jeździ ok. 170 pojazdów, z czego w przybliżeniu 80 to własność firmy, a reszta to na stałe współpracujący przewoźnicy. - W tym roku kupiliśmy już 20 pojazdów i przymierzamy się do kolejnych. Dzięki inwestycjom rozszerzyliśmy usługi m.in. o przewozy chłodnicze - mówi M. Pijar.
Spółka przygotowuje się do budowy centrum logistycznego. Inwestycja ma pochłonąć ok. 10 mln zł. - Powinna ruszyć na początku przyszłego roku. Mamy już grunt, projekty, czekamy na wybudowanie drogi dojazdowej - twierdzi prezes. Zarówno na kupno nowych pojazdów, jak i budowę centrum, Trans-Południe chce pozyskać część środków z funduszy unijnych. - One, wsparte środkami własnymi i kredytami, na razie powinny zapewnić nam dynamiczny rozwój. W przyszłości natomiast nie wykluczam chęci pozyskania przez spółkę pieniędzy z rynku publicznego - zapowiada Marek Pijar.