Euronext jest właścicielem sojuszu skupiającego giełdy: paryską, brukselską, amsterdamską i lizbońską. Ponadto należy do niego londyński rynek derywatów - Euronext.liffe. Przedstawiciele władz antymonopolowych UE, na czele których stoi Mario Monti, przeszukiwali w piątek biura spółki w Paryżu, Londynie i Amsterdamie. Nie pojawili się na parkietach żadnej z giełd należących do sojuszu.
Władze UE mają najprawdopodobniej zastrzeżenia do działalności Euronext w Amsterdamie. Sojusz w ostatnim czasie wprowadził wiele promocji dla inwestorów, którzy chcą obracać papierami na holenderskiej giełdzie. Obniżył też znacznie opłaty. To reakcja na próbę odebrania mu obrotów spółkami z Holandii przez giełdę londyńską (LSE) i frankfurcką. Komisja, która zapewnia, że wszczęła dochodzenie na własną rękę (LSE i Deutsche Boerse deklarują, że nie mają z tym nic wspólnego), uważa jednak, że Euronext mógł naruszyć zasady wolnej konkurencji.
Euronext jest jednym z najpoważniejszych kandydatów na inwestora strategicznego warszawskiej GPW.