O unijne pieniądze mógł się starać każdy, kto posiadał przynajmniej hektar ziemi. Zarejestrowało się ok. 1,650 mln rolników. - Jednak nie wszyscy zgłosili się po dopłaty - tłumaczy Tomasz Kawiński z biura prasowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. - Każdy rolnik, chcący skorzystać ze świadczeń, w których udzielaniu pośredniczy Agencja, musi znaleźć się w rejestrze producentów rolnych - dodał.
Niższe dopłaty
dla spóźnialskich
Wnioski o dopłaty złożyło ponad 1,4 mln, czyli 85% zarejestrowanych rolników (93% uprawnionego obszaru). Oficjalne dane będą jednak znane za parę dni. - Wnioski można było bowiem wysyłać także pocztą i będzie decydowała data stempla pocztowego - wyjaśnił T. Kawiński. Pierwotny termin mijał 15 czerwca. Jednak ARiMR za zgodą Komisji Europejskiej wydłużyła go o dwa tygodnie. - Z wydłużenia terminu do 30 czerwca skorzystało około 150 tys. rolników - powiedział T. Kawiński.
Po 30 czerwca można było jeszcze przez 25 dni składać wnioski o dopłaty, ale za każdy dzień spóźnienia dopłata zostawała pomniejszona o jeden procent jej wartości. - Rolnik, który złożył wniosek w poniedziałek, dostanie więc dopłatę mniejszą o 18% - powiedział T. Kawiński.