Reklama

Posłowie podwyższą składkę?

Partie chcą podwyżki składki zdrowotnej. Unia Pracy proponuje, aby już w przyszłym roku wzrosła ona do 9%. Prawo i Sprawiedliwość postuluje natomiast o podwyższenie do 8% kwoty, którą ubezpieczony będzie mógł odpisać od podatku.

Publikacja: 29.07.2004 08:04

Wczoraj w Sejmie odbyło się drugie czytanie projektu ustawy zdrowotnej. Partie polityczne zgłosiły ponad 200 poprawek. W środę wieczorem Komisja Zdrowia rozpoczęła ich rozpatrywanie. Prace potrwają do piątku. - Wtedy powinno odbyć się ostateczne głosowanie - powiedział Zbigniew Podraza (SLD), przewodniczący senackiej Komisji. Minister zdrowia Marek Balicki zapowiedział, że ustawa może wejść w życie 1 października.

Rządowy projekt nie wprowadzał żadnych modyfikacji dotyczących wysokości i mechanizmu wzrostu składki na ubezpieczenie zdrowotne. W 2007 r. ma ona wynieść 9% przychodu ubezpieczonego, do tego czasu zaś co roku wzrasta o 0,25 pkt procentowego (obecnie wynosi 8,25%). Posłowie chcą jednak zmian.

UP: 9% w przyszłym roku

UP zaproponowała, aby już od przyszłego roku składka osiągnęła docelowy poziom. - Naszym zdaniem ustawa zakłada zbyt niski poziom finansowania ochrony zdrowia. Dlatego proponujemy wzrost nakładów finansowanych poprzez zwiększenie składki do 9% już od 1 stycznia 2005 roku - powiedziała Barbara Błońska--Fajfrowska z UP.

Czy propozycja Unii ma szansę wejścia w życie? Wszystko zależy od stanowiska SLD. - Rozmawialiśmy z wieloma posłami Sojuszu i są oni przychylni naszej poprawce - powiedział Andrzej Aumiller, przewodniczący UP. Z. Podraza uważa jednak poparcie postulatu UP za mało prawdopodobne. - Nic nie wskazuje na to, aby nasze ugrupowanie miało zmienić zdanie w kwestii składek - powiedział.

Reklama
Reklama

PiS: 8% odliczenia od podatku

Większe szanse na wejście w życie ma natomiast poprawka zgłoszona przez PiS. Dotyczy ona wysokości odliczeń składki od podatku dochodowego. Obecnie od podatku można odpisać jedynie 7,75%, resztę zaś ubezpieczony dopłaca z własnej kieszeni. - Chcemy wprowadzić zasadę, aby 7,75% zastąpić 8% - powiedział Bolesław Piecha z PiS. Odliczenie to ma pozostać stałe. Z tym postulatem zgadza się większość partii opozycyjnych. - Odliczenia powinny wręcz być równe wysokości składki - powiedział Zbigniew Kuźmiuk z PSL. SLD dyplomatycznie milczy. Nieoficjalnie udało nam się jednak dowiedzieć, że Sojusz "skłonny jest to poważnie przemyśleć". Z wyliczeń Ministerstwa Finansów wynika, że odliczanie od podatku składki o 0,5 pkt procentowego wyższej kosztowałoby budżet państwa 1,8 mld zł w skali roku.

Posłowie zgodzili się także, że należy usunąć zapisy ustawy pozwalające Narodowemu Funduszowi Zdrowia na udzielanie pożyczek i kredytów oraz inwestowanie w obligacje. NFZ mógłby na ten cel przeznaczać pieniądze nie będące składkami na ubezpieczenie zdrowotne (np. z darowizn czy kar). SLD zgłosiło poprawkę, która likwiduje kontrowersyjne regulacje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama