Komisja Zdrowia zakończyła wczoraj prace nad projektem ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej. Przez dwa dni posłowie rozpatrzyli ponad 250 poprawek zgłoszonych podczas drugiego czytania. Dzisiaj w Sejmie odbędzie się głosowanie nad ustawą. Minister zdrowia Marek Balicki liczy, że ustawa wejdzie w życie na początku października.
Droższe zdrowie
Poparcie Komisji zyskały dwie poprawki dotyczące składki zdrowotnej. Pierwsza z nich (zgłoszona przez UP) podnosi składkę zdrowotną do 9%. Projekt ustawy przewiduje stopniowe dochodzenie do 9%. Składka ma rosnąć corocznie o 0,25 punktu procentowego, a 9-proc. poziom ma osiągnąć w 2007 roku. UP postanowiła od razu podnieść składkę do docelowego pułapu. Za przyjęciem poprawki głosowało 14 posłów (z UP, PiS, Samoobrony i część posłów SLD), przeciw było dziewięciu, dwóch wstrzymało się od głosu. Komentując tę decyzję M. Balicki powiedział, że służbie zdrowia potrzebna jest każda złotówka, ale nie jest rozwiązaniem problemów taka próba, która dokonuje się w ramach gry politycznej. Podkreślił, że na temat wysokości składki i stałego finansowania świadczeń potrzebna jest debata.
Większy odpis od podatku
Kolejna zaakceptowana przez posłów poprawka (zgłoszona przez PiS) dotyczy wysokości odliczeń składki od podatku dochodowego. Obecnie od podatku można odpisać jedynie 7,75%, resztę zaś ubezpieczony dopłaca z własnej kieszeni. Posłowie chcą ten odpis zwiększyć. Wcześniej jego wysokość miała wzrosnąć do 8%, jednak przedstawiciele PiS zgłosili autopoprawkę do swojej propozycji i posłowie podnieśli limit do 8,25%. I w tej wersji został on zaakceptowany przez komisję sejmową. Oznacza to zmniejszenie wpływów do budżetu. Ministerstwo Finansów poinformowało członków komisji, że takie podwyższenie składki na ubezpieczenie zdrowotne spowoduje stratę ok. 2 mld zł.