Środowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej została wyraźnie odczytana jako wyraz determinacji jej członków w walce z inflacją. Pokazała, że RPP nie zawaha się przed kolejnymi podwyżkami stóp. Zresztą ruch o 25 pkt bazowych został odczytany jako zapowiedź kolejnych. Stąd inwestorzy kupowali złotego. Euro potaniało wczoraj o 5 groszy, do 4,37 zł i było najtańsze od prawie 11 miesięcy. Dolar stracił blisko 3 grosze i kosztował 3,623 zł.
Trudno dziś przesądzić, jakie są szanse udanego ataku zwolenników złotego na wsparcie dolara w okolicy 3,55 zł. Wiele będzie zależało od kondycji amerykańskiej waluty na świecie. Ostra zwyżka z ostatnich dni zapowiada atak na wiosenne dołki na wysokości 1,18 dolara za euro. Punktów zwolennikom wspólnego pieniądza przysparza tygodniowy MACD, który na początku miesiąca dotarł do poziomu równowagi i na tym poziomie wygenerował sygnał kupna. Teraz ważą się jego losy. Jeśli zostanie zanegowany wzrosną szanse na przebicie bariery 1,18 USD. To zapowiadałoby trwalsze umocnienie dolara.