Reklama

Czas spadać

Amerykański S&P 500 zakończył tydzień na plusie pierwszy raz od połowy czerwca. Przez ostatnich pięć sesji zyskał jednak zaledwie 15 pkt i wciąż pozostaje bardzo blisko kluczowego wsparcia, wyznaczonego przez majowy dołek. Jego przełamanie sprowadziłoby na giełdy w USA większą przecenę.

Publikacja: 31.07.2004 08:11

Ostatni tydzień na parkietach w Stanach Zjednoczonych zaczął się od kontynuacji niekorzystnej dla posiadaczy akcji tendencji. Nasdaq spadł do najniższego poziomu w tym roku, S&P 500 zaś znalazł się w rejonie 1080 pkt, gdzie wypadło minimum dwa miesiące temu.

S&P 500

- wsparcie zagrożone

O ile jednak wtedy "pięćsetka" miała wsparcie w 200-sesyjnej średniej kroczącej, to teraz od półtora tygodnia przebywa poniżej niej. Wzrost z ostatnich dni wygląda jedynie na ruch powrotny w jej kierunku, po którym nastąpi kolejny atak na majowy dołek. Jeśli rzeczywiście taki scenariusz zostałby zrealizowany, to prawdopodobieństwo przebicia wsparcia byłoby bardzo duże. Logika jest tu prosta - skoro rynek nie ma siły odbić się mocniej od tak ważnej bariery, to rozczarowani tym inwestorzy rychło przystąpią do pozbywania się akcji.

Nie można jednak zapomnieć, że w perspektywie ostatnich sześciu miesięcy szeroki rynek amerykański jest zdominowany przez trend boczny. Zakładając jego kontynuację w okolicy 1080 pkt, można upatrywać przynajmniej krótkoterminowego punktu zwrotnego, od którego odbicie stworzy szansę na ruch w kierunku górnej granicy konsolidacji, czyli 1160 pkt. Dwa poprzednie mocniejsze ruchy w górę, z marca i maja, zaczęły się z chwilą przebicia średniej kroczącej z 15 sesji. Tym razem jednak wciąż jest ona niepokonana. Co więcej, próba wybicia ponad nią na czwartkowej sesji się nie powiodła. To może być zapowiedź powrotu w rejon 1080 pkt. Na to wskazują notowania w segmencie technologicznym w USA.

Reklama
Reklama

Nasdaq

- to tylko odbicie

Obraz techniczny Nasdaq prezentuje się coraz słabiej. Tegoroczny dołek został potwierdzony zarówno przez dzienny, jak i tygodniowy MACD. Wskaźnik w ujęciu dziennym pokonał poprzedni dołek, w ujęciu tygodniowym zaś wszedł w obszar wartości ujemnych. Wraz z przecięciem od góry średniej kroczącej z 200 sesji przez 100-sesyjną średnią przemawia to wyraźnie za zmianą średniookresowej tendencji na malejącą. Powinna ona w kolejnych tygodniach sprowadzić wartość indeksu w okolice 1,5 tys. pkt, gdzie znajduje się trzydziestoletnia linia trendu wzrostowego. Na trwalszą dekoniunkturę wskazuje również opuszczenie przez miesięczny Stochastic strefy wykupienia, w jakiej przebywał od listopada ub.r. Oznak poprawy notowań można będzie upatrywać po przekroczeniu przez Nasdaq 1900-1917 pkt. Tutaj opór wyznaczają połowa długiej czarnej świecy z 21 lipca oraz zamknięcie z 20 lipca.

Rynki wschodzące

- wciąż słabo

Patrząc na koniunkturę giełdową przez pryzmat indeksów grupujących rynki w poszczególnych regionach świata, można utwierdzić się w przekonaniu, że czas niedźwiedzi stopniowo, ale bardzo konsekwentnie nadchodzi. World Index, wskaźnik mierzący koniunkturę na parkietach państw dojrzałych, a wyliczany przez Morgan Stanley Capital International, ponad tydzień temu przebił 200-sesyjną średnią kroczącą, która zatrzymała zniżkę w połowie maja. W tej sytuacji obecna poprawa nastrojów powinna być traktowana jako ruch powrotny, po którym nastąpi kontynuacja spadku. Przed tym przestrzega również DJ Stoxx 50, który odbił się w ostatnich dniach do wysokości przełamanej w połowie lipca prostej, łączącej dołki z marca i maja. Wyznacza ona dolne ograniczenie półrocznego trendu horyzontalnego. W następnych tygodniach indeks powinien dotrzeć do 2,4 tys. pkt, z obecnych 2,65 tys. pkt.

Reklama
Reklama

Nie poprawia się sytuacja na emerging markets. Indeks tego regionu stracił przez ostatnie pięć dni ponad 0,5% i zbliża się do wsparcia w postaci dołka z połowy czerwca. Wraz z jego przełamaniem będzie można mówić o powstaniu na wykresie formacji trójkąta, który zapowiadałby kolejną odsłonę wyprzedaży, zapoczątkowanej ponad trzy miesiące temu. Jednym z najsłabszych rynków wschodzących jest Korea. Tamtejszy Kospi znajduje się już tylko o włos od minimum sprzed ponad dwóch miesięcy. Spadek poniżej tej bariery byłby bez wątpienia złym prognostykiem dla pozostałych emerging markets.BUX nadal przy szczycie

Korzystnie na tym tle prezentują się giełdy w naszym regionie. Ani czeski PX 50, ani węgierski BUX nie przebiły głównych linii trendów zwyżkowych, zapoczątkowanych w marcu 2003 r. Praski parkiet tuż ponad tą prostą wyrysował dołek w maju. Również tydzień temu zatrzymała ona stopniowe osuwanie się kursów. Od ponad trzech tygodni w wąskiej konsolidacji pozostaje giełda w Budapeszcie. Wypada ona tuż pod tegorocznym i zarazem historycznym maksimum (11 761 pkt). Z jednej strony, wydaje się, że sukces byków i nowe rekordy są o krok. Z drugiej, nie ma komu tego kroku wykonać, co może być odbierane jako wyraz słabości kupujących. Obawy wzmacnia utrzymujący się od połowy maja sygnał sprzedaży na tygodniowym MACD. Przesądzenie tego, czy konsolidacja zakończy się wyjściem dołem czy górą, jest w obecnej sytuacji bardzo trudne. Można jednak pokusić się o nakreślenie scenariuszy dla obu wariantów. Przebicie ostatniego szczytu da zapewne impuls do ruchu do górnej granicy kanału wzrostowego, jaki obejmuje notowania z ostatnich trzech lat. W tym wypadku potencjał wzrostu można szacować na ok. 1 tys. pkt. Zamknięcie poniżej ok. 11 458 pkt będzie zapowiadać atak na główną linię trendu, na wysokości której zatrzymywały się dwie poprzednie korekty - w grudniu 2003 r. i maju 2004 r. Nieudana próba pokonania kwietniowej górki przemawiałaby wtedy na korzyść podaży i wzmacniała obawy, że tym razem wsparcie zostanie złamane.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama