Reklama

Więksi i bogatsi radzą sobie lepiej

Im bliżej Igrzysk Olimpijskich w Atenach, tym częściej pojawiają się różne opracowania zawierające prognozy wyników w poszczególnych konkurencjach. Sporządzają je działy sportowe największych gazet, a także komitety olimpijskie państw uczestniczących w igrzyskach. Ale nie tylko.

Publikacja: 03.08.2004 08:31

Oto największa na świecie organizacja świadcząca profesjonalne usługi doradcze - PricewaterhouseCoopers - pokusiła się o opublikowanie analizy zależności liczby zdobytych medali od sytuacji ekonomicznej i politycznej poszczególnych krajów. Po raz pierwszy PwC przygotował taką analizę przed igrzyskami w Sydney. W najnowszym raporcie analiza ta została uaktualniona i poszerzona o dane dotyczące liczby zdobytych medali w trakcie czterech igrzysk od 1988 r.

Kwestia czynników

Przy porównywaniu tych danych widoczna jest zależność wyników osiąganych przez poszczególne kraje od wielu czynników. PwC wymienia wśród nich liczbę ludności, średni poziom dochodów (mierzony jako PKB per capita, przeliczony według kursu wymiany ustalonego równowartością siły nabywczej), przynależność do byłego bloku wschodniego - w tym przypadku łącznie z Kubą. Ważne jest również to, czy dany kraj jest gospodarzem igrzysk, oraz liczba medali zdobytych na poprzednich zawodach.

Model prawie doskonały

Wprawdzie PricewaterhouseCoopers zastrzega, że omawiana analiza "z założenia jest pewną formą zabawy", ale model opracowany przez tę firmę dla poprzednich igrzysk w Sydney określał z dokładnością do 90% zmiany w podziale medali przypadających na poszczególne kraje. Dokładniej chyba się nie da, bo istnieją takie czynniki, jak na przykład indywidualne przygotowanie zawodników, a to jest trudne do oszacowania na podstawie opracowanego modelu.

Reklama
Reklama

Lepiej być bogatym...

Analiza wykazała, czego można było się spodziewać, że liczba zdobytych medali odpowiada rozmiarowi i/lub poziomowi dochodów, lecz nie jest to stosunek wprost proporcjonalny do wielkości i zamożności kraju. Okazało się też, że podczas prognozowania wyników igrzysk olimpijskich należy raczej brać pod uwagę bezwzględną wielkość PKB, a nie jego przeliczenie na jednego mieszkańca czy też średni poziom dochodów. Krótko mówiąc, większe i bogatsze kraje radzą sobie na igrzyskach lepiej niż inne.

Nie bez znaczenia okazało się też to, czy dany kraj należał do dawnego bloku wschodniego. Bez wątpienia ma to związek z dużym znaczeniem politycznym, jakie przypisywano sportowi w wielu z tych krajów. PwC oczekuje jednak, że wpływ tego czynnika będzie z czasem coraz mniej istotny.

...i organizatorem

Niezwykle ważne jest to, kto jest organizatorem igrzysk. Udział organizatora w ogólnej puli medali jest średnio wyższy o ok. 2 pkt proc. od tego, który wynikałby z innych czynników. W Sydney Australia uzyskała nawet większy wzrost liczby medali, jednak Grekom będzie bardzo trudno powtórzyć ten wynik, ze względu na mniejszą liczbę ludności. Skuteczność modelu zwiększa się znacząco po uwzględnieniu wyników poprzednich igrzysk, z czego wypływa wniosek, że przyczyny przewagi konkurencyjnej w sporcie mają tendencje do utrzymywania się w czasie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama