PZU i Warta to najdłużej działające na naszym rynku towarzystwa majątkowe. Dzięki temu mają m.in. ugruntowaną pozycję w segmencie ubezpieczeń komunikacyjnych, największym pod względem przychodów ze składek. Z danych Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych wynika, że liderzy mają 72,7% polskiego rynku "samochodówek". Wygląda jednak na to, że pozycja nie jest dana na zawsze - w porównaniu z I kwartałem ub.r. rynkowe udziały PZU i Warty skurczyły się o 5,2 punktów procentowych.
Pierwsze trzy miesiące są o tyle ważne, że ze względu na zaszłości historyczne (wcześniej samochody ubezpieczano na początku roku) w ich trakcie zawieranych jest ciągle najwięcej umów. W przypadku obowiązkowych polis OC komunikacyjnego jest to blisko 41%, zaś autocasco - ponad 34% (dane za ub.r.). Udział składki przypisanej brutto jest nieco niższy i wynosi odpowiednio 32 i 23%.
Dlatego m.in. PZU starannie przygotowywało się do "odbicia" części klientów, przejętych przez konkurentów na początku ub.r. Do powrotu miały skłonić ich atrakcyjna kampania medialna i wiele zachęt finansowych, np. zniżek promocyjnych. Efekty, jakie osiągnięto, są zróżnicowane. Z danych nadzoru wynika bowiem, że w OC przypis składki był niższy o 125,6 mln zł, wzrosły za to o 39,2 mln zł przychody z autocasco. W rezultacie portfel komunikacyjny PZU skurczył się o 86,4 mln zł. Warta także postawiła na reklamę, mimo to przypis składki z OC skurczył się o 18,9 mln zł, z autocasco o 3,4 mln zł.
Niewielkie straty (2,5 mln zł) na portfelu OC poniosła STU Ergo Hestia, do ubiegłego roku zajmująca trzecią pozycję na polskim rynku pod względem składki brutto. Co ciekawe, gdyby nie wyższa o 11,8 mln zł składka z ubezpieczeń AC, sopocka firma zanotowałaby spadek przychodów z polis. Znacznie lepiej radził sobie jej bezpośredni konkurent - TU Allianz Polska. Jego przychody z polis komunikacyjnych zwiększyły się w I kwartale o 32,6 mln zł. W rezultacie Allianz zajął trzecie miejsce na podium.
Swoją pozycję w rankingu dzięki większej składce z ubezpieczeń komunikacyjnych (34,7 mln zł) poprawiła Compensa. W nieco mniejszym stopniu Generali i Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń, które jeszcze rok temu stało przed widmem bankructwa.