Będzie nowy prezes?
Walne zgromadzenie ma dzisiaj dokonać wyboru dwóch członków rady nadzorczej (uzupełnić wakaty po Marianie Czakańskim oraz Jacku Walczykowskim), która powinna liczyć dziewięć osób. Rynek spekuluje, że jednym z nowych członków zostanie Krzysztof Lis, prezes Polskiego Instytutu Dyrektorów, którego popierają inwestorzy finansowi (kontrolują 18% akcji Orlenu). Czy dojdzie do zmian w zarządzie? Aby odwołać prezesa Walczykowskiego, potrzebne jest sześć głosów. Z kolei żeby powołać nowego szefa, wystarczy ich pięć.
Z głosowania nad wczorajszą uchwałą oceniającą wybór prezesa wynika, że poglądów Skarbu Państwa nie podzielają co najmniej cztery osoby w radzie. To oznacza, że nawet po uzupełnieniu składu rady o wakaty MSP nie przeforsuje odwołania prezesa Walczykowskiego. Być może odważy się na gruntowną wymianę rady, tak aby miał w niej sześciu przedstawicieli. W tym celu akcjonariusze muszą wprowadzić do porządku obrad walnego zgromadzenia punkty o kolejnych zmianach w RN.
Największą siłą głosu na NWZA będzie dysponowała grupa Skarbu Państwa (razem z Naftą Polską, MSP i PZU) - 44%. Następnie inwestorzy finansowi: Bank of New York (15,2%), Commercial Union OFE (7,5%) oraz fundusze ING (7,4%) i Templetona (4,5%). Grupa związana z Kulczyk Holding ma niecałe 10% akcji na WZA. Wczoraj późnym popołudniem minister skarbu Jacek Socha rozmawiał z przedstawicielami funduszy na temat poparcia dla Skarbu Państwa w dzisiejszych głosowaniach.
Plany prezesa WalczykowskiegoPrezes Walczykowski wstrzymuje się od komentarzy na temat tego, co może zdarzyć się na dzisiejszym NWZA. Ma plany tego, co chce zrobić w Orlenie. - Spółka już od dłuższego czasu stara się o dostęp do pól naftowych. Jeszcze nie zdecydowaliśmy, w jaki sposób nabędziemy prawa do wydobycia - twierdzi J. Walczykowski. - W tej chwili trwają zaawansowane prace studialne. Oceniany jest koszt wydobycia jednej baryłki. Zastanawiamy się też, czy po surowiec wystartujemy samodzielnie, czy w konsorcjum. Sądzę, że decyzja w tej sprawie zapadnie najwcześniej za kilka miesięcy i nie później niż za kilkanaście. Nowy prezes zapewnia, że spółka jest w dobrej kondycji finansowej i zakup praw do wydobycia ropy nie zmusi jej do sprzedaży akcji Polkomtela.Jacek Walczykowski uważa, że Orlen jest w stanie porozumieć się z MSP w kwestii przejęcia przez Skarb Państwa władzy w Naftoporcie. Twierdzi, że płocka spółka w zamian za sprzedaż swoich udziałów (ma 50%) w Naftoporcie mogłaby wejść na preferencyjnych warunkach jako inwestor strategiczny do zakładów chemicznych w Tarnowie i Kędzierzynie. Na jakich zasadach Orlen objąłby pakiety w tych firmach, zależy m.in. od ustaleń ze Skarbem Państwa i Naftą Polską. - Dobrze byłoby, żeby taką transakcję przeprowadzić do końca tego roku. We wrześniu zakończymy przejęcie akcji Unipetrolu, w którego aktywach są duże zakłady chemiczne. Chcielibyśmy spróbować je połączyć z zakładami chemicznymi w Tarnowie i Kędzierzynie - tłumaczy Jacek Walczykowski.