Reklama

Igrzyska za pieniądze sponsorów

Około 4 mln zł wyniosą koszty przygotowania, ubrania, transportu i pobytu polskiej reprezentacji olimpijskiej na igrzyskach w Atenach. Polski Komitet Olimpijski pokryje wszystkie wydatki za pieniądze sponsorów. Ci nie chcą ujawniać kwot oddanych do dyspozycji PKOl-u ale liczą, że możliwość umieszczania olimpijskich kółek - m.in. na produktach - przyniesie wymierne korzyści.

Publikacja: 05.08.2004 08:15

Za kilka dni rozpocznie się olimpiada w Atenach. Pojedzie tam blisko 200 sportowców i około 70 działaczy. Wszystkie koszty związane z przygotowaniem i transportem zawodników na igrzyska ponoszą sponsorzy. Firmy finansujące Polski Komitet Olimpijski i sportowców mają prawo używać pięciu kółek olimpijskich na swoich produktach. Ponadto ich logo pojawia się na konferencjach prasowych, a także różnych imprezach związanych z reprezentacją olimpijską i samą olimpiadą. Są promowani także w mediach.

Życie za pieniądze firm

PKOl niemal w 100% utrzymuje się z pieniędzy przekazywanych przez Fundację Olimpijską. Ta środki pozyskuje od sponsorów. Jak mówi Arkadiusz Bęcek, członek zarządu Fundacji, 70% pieniędzy instytucja przekazuje na rzecz PKOl-u. Około 10% pozostaje na jej utrzymanie, a reszta na promowanie sponsorów. Przedstawiciel Fundacji nie chce zdradzić, jaki jest roczny budżet. Z naszych informacji wynika, że może to być kilkanaście milionów złotych. A. Bęcek nie ujawnia także wielkości umów sponsorskich. - Obowiązuje nas tajemnica handlowa - tłumaczy.

Okazuje się, że nie każdy może finansować Fundację. - Prowadzimy selekcję. Sponsorami mogą zostać tylko znane marki, ze stabilną pozycją rynkową i finansową. Umowy mają charakter długoterminowy. Podpisywane są na cztery lata - mówi A. Bęcek. Inaczej jest w przypadku członków Klubu Olimpijskiego. Umowy mogą być krótsze. Polpharma np. podpisała w kwietniu umowę na 2,5 roku, a Kreisel w styczniu na 3 lata. Z nieoficjalnych źródeł dowiedzieliśmy się, że firmy przekazują od kilkuset tysięcy do kilku milionów złotych. W różnej formie. Polpharma kupiła dla PKOl-u rzeźbę, która teraz stoi przed nową siedzibą komitetu.

Skarb Państwa

Reklama
Reklama

się nie dorzuca

Nagrody za medale i wysokie miejsca na igrzyskach również pochodzą od sponsorów. Każdy złoty medalista dostanie 120 tys. zł. Budżet państwa, a konkretnie Ministerstwo Edukacji i Sportu przekazuje tylko pieniądze na przygotowanie zawodników do igrzysk pod względem sportowym. Jednak poszczególne związki mają różne budżety. W kasie PKOl-u pozostają nadwyżki. Za te pieniądze powstało m.in. Centrum Olimpijskie, które nie spełnia żadnych funkcji sportowych (mieszczą się tam m.in. biura, hotel i muzeum sportu). Kosztowało 38 mln zł. Zbudowało je Echo Investment. W zamian giełdowa spółka otrzymała część działki, na której stoi Centrum. Mają tam powstać cztery kolejne biurowce.

Do Aten bezgotówkowo

Andrzej Person, rzecznik prasowy PKOl-u, mówi, że koszt przygotowania (wydatki pozasportowe, czyli m.in. ubranie, ubezpieczenie) i wysłania reprezentacji olimpijskiej do Aten wyniesie około 4 mln zł. Sfinansują to sponsorzy. Reebok ubiera polską reprezentację w stroje sportowe. Giełdowe Zakłady Odzieżowe Bytom uszyły olimpijczykom garnitury. Gino Rossi (wybiera się na GPW) dostarczy buty. Sponsorzy ubierają zawodników praktycznie od stóp do głów. Sportowcy dostają zegarki, krawaty, kapelusze itp. W tym roku Fundacja Olimpijska wyda tylko kilka tysięcy złotych na apaszki z "Milanówka" dla startujących zawodniczek.

Międzynarodowy Komitet Olimpijski zwraca krajowym organizacjom koszty podróży i pobytu na olimpiadzie. Cztery lata temu w Sydney było to 1,2 tys. dolarów na zawodnika. W tym roku pojedzie ich 200. Oprócz tego w ekipie znajdzie się około 70 trenerów, lekarzy i różnych działaczy. Należy przypomnieć, że oficjalnym przewoźnikiem PKOl-u jest LOT, który zafunduje darmowy transport zawodnikom i osobom związanym z kadrą olimpijską w ramach barteru. W tym roku firma zorganizuje trzy loty czarterowe. Ponadto linie lotnicze część osób umieszczą w samolotach rejsowych.

Reklama za barter...

Reklama
Reklama

Jednym z członków Klubu Olimpijskiego jest Orbis. Giełdowa firma, podobnie jak kilku innych sponsorów, wspomaga PKOl w formie barteru. Przedstawicielce i członkowie PKOl mogą korzystać z hoteli, a także usług gastronomicznych spółki. Firma w zamian otrzymuje darmową reklamę. - W roku olimpijskim zauważamy wzrost wydatków na rzecz PKOl - twierdzi Katarzyna Gronek z Orbisu. Uważa, że taka forma sponsoringu buduje wizerunek firmy. - Jesteśmy postrzegani jako mecenas sportu. Współpraca trwa od kilku lat i mamy nadzieję, że będzie kontynuowana - mówi K. Gronek.

Inną formę barteru oferuje Fiat Auto Poland. Każdy złoty medalista z Aten dostanie od niego samochód stilo. Z kolei Warta ubezpieczy zawodników.

...lub pieniądze

Producent materiałów budowlanych Kreisel przekazuje na rzec PKOl-u tylko pieniądze. Podobnie jest w przypadku sponsora generalnego - Telekomunikacji Polskiej - który daje najwięcej pieniędzy ze wszystkich firm. Spółka wspiera także PKOl technologicznie.

Niestety, jej logo podczas olimpiady nie może znaleźć się np. na koszulkach zawodników. Takie prawo mają tylko oficjalni sponsorzy igrzysk, z którymi umowy podpisuje Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl). Są nimi m.in. Coca-Cola i Reebok.

Jak dowiedzieliśmy się w PKOl-u, zawodnikom przysługuje dowolność przy wybieraniu strojów startowych. - Sportowcy często mają podpisane indywidualne kontrakty, więc my w to nie ingerujemy. Poza stadionem reprezentanci muszą być ubrani w stroje Reeboka, z którymi mamy umowę - mówi Andrzej Person, rzecznik prasowy PKOl-u.

Reklama
Reklama

Fundacja wybiera media

Reklamy finansowane przez Fundację Olimpijską pojawią się w Telewizji Polskiej, "Rzeczpospolitej" i "Przeglądzie Sportowym". Nie będą to jedyne korzyści, jakie medialne firmy odniosą dzięki sierpniowym igrzyskom. Wiele spółek nie współpracując z Fundacją na własną rękę promuje się, wykorzystując wizerunek olimpijczyków. Na liście sponsorów PKOl nie ma na przykład Hestii, która promuje się w spotach na antenie RMF FM. Kazimierz Piekarz, zastępca dyrektora Biura Reklamy TVP ds. marketingu, mówi, że zakup czasu antenowego negocjuje nie tylko Fundacja Olimpijska, ale także domy mediowe reprezentujące sponsorów. Jego zdaniem jest tak dlatego, że wykorzystywane mogą być różne budżety: medialny, public relation czy inne. Polpharma nie zaplanowała kampanii olimpijskiej w mediach. Krzysztof Jakubiak odpowiedzialny za kontakty z prasą w tej firmie nie wyklucza, że logo spółki pojawi się w jednym z telewizyjnych studiów olimpijskich.

- Wpływy ze sprzedaży reklam związanych z olimpiadą poprawią wpływy budżetowe prasy sportowej - mówi Marek Glenc z biura reklamy "Przeglądu Sportowego", dziennika należącego do wydawnictwa Marquard Media. Spodziewa się, że w związku z olimpiadą, tegoroczne sierpniowe przychody "PS" wzrosną o ok. 30%.

Sponsoring sportowy w Polsce

Arkadiusz Bęcek, członek zarządu Fundacji Olimpijskiej, twierdzi, że wartość polskiego rynku sponsoringu sportowego jest tylko małym ułamkiem w porównaniu z wydatkami w krajach Europy Zachodniej, gdzie na rzecz sportu firmy przekazują kilkaset milionów euro rocznie. W Niemczech kwoty liczone są nawet w miliardach.

Reklama
Reklama

W Polsce zgodnie z prawem sport wspiera Totalizator Sportowy. Rocznie przekazuje Ministerstwu Edukacji Narodowej i Sportu 450 mln zł. Jak informuje Magdalena Wojciechowska, rzecznik spółki, w tym roku MENiS otrzymało już 154,3 mln zł.

Olimpijskie krzesła

Na tegorocznej olimpiadzie zarobi m.in. firma Nowy Styl. Zdobyła kontrakt na produkcję krzeseł w związku z zawodami w Atenach. Wykonała ich 50 tysięcy, za co otrzymała 0,5 mln euro. Było to pierwsze sportowe zlecenie firmy. Jak mówią przedstawiciele spółki: być może będą następne. - Marże nie były zbyt duże, ale liczył się przede wszystkim prestiż i rozgłos, jaki dzięki temu uzyskaliśmy - mówi Krzysztof Dukliński, specjalista ds. public relations w krośnieńskiej spółce.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama