Rosyjskie ministerstwo sprawiedliwości najpierw zgodziło się, by Jukos mógł korzystać ze swoich kont bankowych, a po kilkunastu godzinach znowu je zablokowało. Uniemożliwia to spółce pokrywanie kosztów bieżącej działalności. Między innymi uregulowanie rachunków

za przewozy ropy koleją, która transportuje jedną czwartą wydobywanego przez Jukos surowca. Akcje Jukosu zdrożały wczoraj rano o 14%, ale zakończyły dzień o 2% poniżej środowego zamknięcia.