Komisja Polityki Pieniężnej podniosła wczoraj stopy już po raz piąty od listopada ub.r. Spodziewali się tego wszyscy analitycy, ponieważ brytyjska gospodarka w II kwartale odnotowała tempo wzrostu najszybsze od prawie czterech lat. Zadłużenie gospodarstw domowych przekroczyło w czerwcu bilion funtów, a ceny domów są o 22% wyższe niż przed rokiem. Analitycy miejscowego banku - HBOS - obliczyli, że wczorajsze podniesienie stóp zwiększy o 12 funtów miesięcznie odsetki od typowego kredytu hipotecznego wynoszącego 80 tys. funtów.
Rezerwy rozwoju brytyjskiej gospodarki, zdaniem wielu ekonomistów, są już bardzo małe. O wiele szybsze od prognozowanego tempo wzrostu PKB musi więc doprowadzić do wzrostu inflacji i przegrzania koniunktury. Stąd kolejne podwyżki stóp, które mają spowolnić wzrost i przywrócić gospodarce bardziej stabilny rozwój.
Brytyjska gospodarka rośnie nieprzerwanie od 48 kwartałów, stopa bezrobocia wynosi 2,7% i jest najniższa od 29 lat. Średnie dochody Brytyjczyków wzrosły w minionym kwartale o 4,2%, najszybciej od 2 lat. W II kw. PKB Wielkiej Brytanii wzrósł o 3,7%, znacznie przekraczając prognozę banku centralnego wynoszącą 2,5%. Sprzedaż detaliczna zwiększyła się w czerwcu aż o 1,1%, trzy razy bardziej, niż spodziewali się ekonomiści.
Po wczorajszej decyzji Banku Anglii zwiększyła się rozpiętość w poziomie stóp procentowych największych światowych gospodarek. W Wielkiej Brytanii są one ponad trzy razy wyższe niż w USA, dwukrotnie wyższe niż w Kanadzie i ponad dwa razy przekraczają koszty kredytu obowiązujące w strefie euro. Japonia wciąż utrzymuje zerowe stopy.
Ekonomiści prognozują, że do końca roku podstawowa stopa procentowa może wzrosnąć w Wielkiej Brytanii do 5,25%. 20-letnia średnia tego wskaźnika wynosi 8%, a średnia z ostatnich 10 lat - 5,5%.