W piątek rynek obligacji skarbowych otworzył się z cenami nieco wyższymi niż zamknięcie dzień wcześniej. Było to spowodowane wyższymi cenami niemieckich Bundów na otwarciu sesji. Wyższe ceny obligacji wywołały chęć realizacji zysków. Dlatego rano dominował strona podażowa.
W Polsce nie było publikacji danych makro, za to na rynkach bazowych czekano na informacje o produkcji przemysłowej w Niemczech i danych z rynku pracy w USA. Niemiecka produkcja przemysłowa, która spadla poniżej oczekiwań (spadek o -1,9 m/m wobec oczekiwań -0,1 m/m) nie wywołała reakcji rynków.
Po południu, na rynku lokalnym, pojawiły się banki zagraniczne, które przystąpiły do zakupów pięcioletnich obligacji. Po ogłoszeniu informacji, że gospodarka USA wygenerowała znacznie mniej niż oczekiwano miejsc pracy (32 tys. wobec oczekiwanych 240 tys.) ceny obligacji silnie wzrosły. Również w Polsce agresywnie kupowano, zwłaszcza 5- i 2-letnie papiery.
Na koniec sesji obligacje z sektora 2, 5, i 10 lat uzyskaly rentowności, odpowiednio: 7,61% (spadek o 12 pb) 7,68% (-22 pb.), 7,37% (-17 pb). W poniedziałek nie będzie publikacji polskich danych. Rentowność polskiego długu powinna zatem podążać za trendami na rynkach zagranicznych.