Od lipca do września produkt krajowy brutto Stanów Zjednoczonych może zwiększyć się o 3,9% w stosunku rocznym - taka jest mediana prognoza 54 ekonomistów ankietowanych do piątkowego wieczoru przez Bloomberg News. W poprzednim sondażu, sprzed miesiąca, spodziewali się tempa wzrostu na poziomie 4,2%. W całym bieżącym roku PKB USA ma wzrosnąć o 4,4%, o jedną dziesiątą pkt proc. mniej niż zakładano jeszcze w czerwcu.
Wzrost zatrudnienia w ubiegłym miesiącu o zaledwie 32 tys. osób był najmniejszy w tym roku. Co gorsza, lipiec był już czwartym miesiącem z rzędu, kiedy przyrost zatrudnienia był coraz wolniejszy. W wyniku obaw o zakłócenie dostaw, ceny ropy naftowej codziennie w minionym tygodniu biły na nowojorskiej giełdzie kolejne rekordy. Mniejsze przyrosty zatrudnienia i wyższe koszty paliw - benzyna jest teraz droższa w USA o 26% niż przed rokiem - mogą zahamować wydatki konsumentów.
Dotychczasowe raporty za lipiec są w tej mierze sprzeczne. Łączne dane dotyczące sprzedaży detalicznej Departament Handlu opublikuje w czwartek. Na razie wiadomo, że sprzedaż samochodów skoczyła do 17,3 mln sztuk w skali rocznej, z 15,4 mln w czerwcu. Koncerny motoryzacyjne ponownie zwiększyły rabaty i inne zachęty, by przyciągnąć klientów i opróżnić magazyny przed jesiennym sezonem.
Tak znaczny wzrost sprzedaży samochodów mógł sprawić, że konsumentom zostało już niewiele pieniędzy na ubrania i inne artykuły. Sprzedaż w największych sieciach amerykańskich supermarketów zwiększyła się w lipcu o 3,1% w porównaniu z takim miesiącem ub.r. Jest to drugi najgorszy wynik od 13 miesięcy. Ekonomiści obniżyli tegoroczną prognozę wzrostu wydatków konsumpcyjnych do 3,4% z 3,7% przewidywanych jeszcze w lipcu. W ub.r. wydatki te wzrosły o 3,3%.
Niespodziewane pogorszenie koniunktury na rynku pracy nie mogło pozostać bez wpływu na prognozy dotyczące kształtowania się stóp procentowych w USA. Wprawdzie nadal niemal wszyscy dealerzy rynku pierwotnego spodziewają się, że na dzisiejszym posiedzeniu Komitet Rynku Otwartego Fed podniesie stopy o 25 pkt bazowych do 1,5%, ale co do dalszych decyzji prognozy, są już podzielone. Przeważa opinia, że dzisiejsza podwyżka będzie ostatnią aż do listopadowych wyborów prezydenckich.