Słowacka spółka podtrzymała wczoraj zapowiedzi dotyczące wielkości inwestycji. Mają one objąć m.in. działania marketingowe i szkolenia nowych pracowników (w sumie w tym roku firma chce zatrudnić w Polsce około 100 osób). Jej pierwszą polską bazą była Warszawa, jednak SkyEurope negocjowała od dawna z kilkoma innymi lotniskami. Wczoraj poinformowała, że od 30 września zaoferuje połączenia z Krakowa do Londynu, Paryża, Rzymu, Amsterdamu i Mediolanu. Bilety są już w sprzedaży. Przedsiębiorstwo szacuje, że w ciągu roku z jego usług oferowanych w Krakowie skorzysta około 200 tys. pasażerów. Ma jednak konkurentów. Z krakowskiego lotniska operują już inni tani przewoźnicy: niemiecki Germanwings (kontrolowany przez Lufthansę), latający z Krakowa do Kolonii oraz polska AirPolonia, której oferta spośród tzw. low costów działających w naszym kraju jest najbardziej rozbudowana. Pod koniec października pojawi się tu również brytyjski easyJet z połączeniami do Londynu i Dortmundu. SkyEurope liczy jednak, że jej oferta będzie "tanią alternatywą" w stosunku do innych niż samolot środków transportu.
- Nasza obecność w Warszawie i Krakowie jest kolejnym etapem rozwoju - skomentował Alain Skowronek, prezes SkyEurope i założyciel spółki (nadal jest jej akcjonariuszem). - Zamierzamy nadal rozwijać naszą firmę i oferować coraz więcej połączeń z Polski. Dyrektor zarządzający Christian Mandl (także akcjonariusz SkyEurope) potwierdził, że linie postrzegają Polskę jako strategiczny i perspektywiczny rynek. W planach przedsiębiorstwa jest m.in. uruchomienie tanich połączeń lotniczych między największymi polskimi miastami.
SkyEurope w 72% należy do inwestorów finansowych, w tym do EBOR i ABN Amro. Reszta jest w rękach założycieli.
Spółka operuje w 12 krajach europejskich, korzystając z baz w Warszawie, Krakowie, Wiedniu, Bratysławie, Budapeszcie i Koszycach. Oferuje połączenia z 19 miastami. Ma 13 maszyn. Prognozuje, że w tym roku przewiezie milion pasażerów (w tym 200 tys. Polaków), a jej obroty wyniosą 75 mln euro.
Więcej połączeń WizzAira