Deutsche Boerse zarobiła w ostatnim kwartale 67,7 mln euro, podczas gdy rok wcześniej zanotowała zysk netto o 4,8% wyższy, czyli 71,1 mln euro. To wynik i tak lepszy od oczekiwanego przez analityków, wśród których większość spodziewała się ok. 14-proc. obniżk.

Frankfurcka spółka jest właścicielem miejscowej giełdy, największej w Niemczech i jednej z trzech największych w Europie. Ponadto należą do niej izba rozliczeniowa oraz rynek derywatów Eurex, którego drugim właścicielem jest giełda z Zurychu. To właśnie duże koszty ekspansji Eurex w Stanach Zjednoczonych przyczyniły się w dużym stopniu do spadku zysku Deutsche Boerse. W lutym br. ruszył Eurex US, czyli platforma obrotu instrumentami pochodnymi przeznaczona dla amerykańskich graczy. Zarząd Deutsche Boerse nie podał wczoraj konkretnych danych, ile kosztowało uruchomienie tego projektu, ale wiadomo, że Eurex, by konkurować z amerykańskimi rynkami derywatów, musiał zaproponować niskie opłaty.

Wynikom Deutsche Boerse nie sprzyjała też koniunktura na rynkach. Spadły obroty w elektronicznym systemie obrotu frankfurckiej giełdy - Xetra. Sprzedaż Eurex spadła o 29%, do 42,1 mln euro. Zarząd DB nie ujawnił wielu szczegółów na temat wyników. Więcej obserwatorzy mają poznać podczas dzisiejszej konferencji w Londynie.

Wczoraj akcje Deutsche Boerse, notowane na jej własnym parkiecie, we Frankfurcie, wzrosły o ponad 2%.

Bloomberg