Bardzo dzielnie radziły sobie w ostatnim czasie obligacje. Mimo rosnących cen ropy i wynikających stąd zagrożeń inflacyjnych, notowania szły w górę. Wydaje się, że wtorkowa decyzja FOMC kładzie temu trendowi kres. Wprawdzie podstawowa stopa procentowa poszła w górę tylko 25 pb., czyli zgodnie z rynkowymi oczekiwaniami, ale w komunikacie po posiedzeniu Alan Greenspan dał do zrozumienia, że nie obawia się o tempo wzrostu gospodarczego w USA. Zatem, jeśli zajdzie taka potrzeba, amerykańska władza monetarna nie zawaha się przed kolejnymi podwyżkami stóp procentowych.

Interesująca była rekcja rynków. We wtorek rentowność papierów dłużnych w Europie wciąż szła w dół, za Atlantykiem rosła. Wczoraj dochodowość 10-letnich papierów niemieckich zwiększyła się zdecydowanie - 2,9 pb. To największy wzrost od trzech tygodni. Wprawdzie nie oznacza to jeszcze odwrócenia aktualnego trendu, ale przed takim scenariuszem ostrzega.

Również na polskim rynek zabrzmiały echa światowych wydarzeń - rentowność papierów dłużnych zwiększyła się o 6-7 pb. Po południu dochodowość obligacji 2-letnich wynosiła 7,814%, 5-letnich 7,755%, a 10-letnich 7,438%.