Czwartkowa sesja na międzybankowym rynku obligacji skarbowych przyniosła inwestorom minimalne zmiany cen zanotowane przy śladowych wręcz obrotach. Można by wręcz przypuszczać, że wszyscy inwestujący w polskie obligacje postanowili udać się na zasłużone urlopy.
Dwuletnie obligacje OK0806 straciły nieco na wartości i były handlowane z rentownością 7,81% (cena 86,10), pięcioletnie obligacje DS0509 można było kupić z dochodowością 7,72% (cena 93,30), natomiast dziesięcioletnie DS1013 - 7,43% (cena 84,20).
W najbliższym czasie kluczową informacją dla rynku będzie opublikowany w poniedziałek poziom lipcowej inflacji (CPI) w Polsce. Analitycy spodziewają się kolejnego wzrostu cen, do poziomu 4,7-4,8% w skali roku z 4,4% zanotowanego w czerwcu. Gdyby jednak poniedziałkowe dane przewyższyły oczekiwania analityków, to coraz bardziej prawdopodobne stałoby się dalsze zacieśnianie polityki monetarnej i być może podwyżkę stóp procentowych o 50 bp. na najbliższym, sierpniowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. A to oznaczałoby nic innego jak tylko ponowne zwyżki rentowności długu skarbowego i kolejne straty dla posiadaczy obligacji.