W ciągu tygodnia cena aluminium na londyńskiej giełdzie wzrosła o 3,2%. Nadal bowiem utrzymuje się duży popyt na metale przemysłowe, a huta aluminium Becancour w kanadyjskiej prowincji Quebec strajkuje już szósty tydzień. Jej produkcja spadła z 400 tys. do 135 tys. ton w skali rocznej - poinformował właściciel huty, amerykańska spółka Alcoa, największy na świecie producent aluminium.
Wczorajszy wzrost cen metali przyhamowało nieco umocnienie się kursu dolara. Amerykańska waluta zwyżkowała po opublikowaniu raportu instytutu ZEW o sierpniowym spadku zaufania niemieckich inwestorów instytucjonalnych i analityków. Droższy dolar podnosi koszty zakupu metali przez inwestorów dysponujących innymi walutami, a to zmniejsza popyt.
Deutsche Bank w rozesłanym wczoraj pocztą elektroniczną raporcie prognozuje, że ceny miedzi, aluminium i innych podstawowych metali przemysłowych również w przyszłym roku będą wysokie. Nadal bowiem będzie zwiększać się ich zużycie w Azji, a zapasy będą topniały. 53% popytu na miedź pochodzi obecnie z 30 najbardziej uprzemysłowionych krajów tworzących OECD. Przed 20 laty zużywały one 65% światowej produkcji miedzi - obliczył Deutsche Bank.
Miedź zdrożała w tym roku o 23%, a aluminium o 7,8%.
Na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę aluminium w kontraktach trzymiesięcznych płacono wczoraj po południu 1738 USD. Na zamknięciu dzień wcześniej cena ta wynosiła 1729 USD, a w poprzedni wtorek 1683 USD.