Kross jeszcze w czerwcu liczył, że przeprowadzi emisję akcji do końca tego roku. Plany zarządu były jednak zbyt optymistyczne. Firma z Przasnysza nie zdążyła przekształcić się jeszcze w spółkę akcyjną. Proces ten ma zakończyć się lada dzień. Dopiero wtedy Kross rozpocznie pracę nad prospektem emisyjnym. Dokument do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd może trafić przed nowym rokiem, a nie, jak wcześniej planowano, we wrześniu. - Harmonogram przygotowań związanych z debiutem będzie także zależeć od bieżącej sytuacji na rynku - mówi Zbigniew Szabłowski, dyrektor finansowy Krossa.
Jedynym właścicielem firmy jest jej twórca Zbigniew Sosnowski. Kross zamierza podwyższyć kapitał o 25-30%. Z emisji akcji spółka chce pozyskać 50 mln zł. Z tego 20 mln zł przeznaczy na inwestycje zagraniczne, a resztę na kapitał obrotowy.
Kross chce zwiększyć sprzedaż rowerów na zachodzie Europy. Firma może otworzyć hurtownie i sama rozpocząć dystrybucję. Kross planuje także zainwestować w sieć serwisową. Kross zamierza też rozpocząć ekspansję na chłonnych wschodnich rynkach. Może tam otworzyć fabrykę (prawdopodobnie w Rosji).
W 2003 r. przychody Krossa wyniosły 143 mln zł, a zysk netto 7,8 mln zł. Zarząd prognozuje, że w tym roku sprzedaż wzrośnie do 180 mln zł, a wynik netto do 11-12 mln zł. Największą sprzedaż firma notuje w pierwszej połowie roku. Tegoroczne przychody w tym okresie wyniosły 130 mln zł, a zysk netto 10 mln zł. - Pomimo pogody, która nas nie rozpieszczała, pierwsze sześć miesięcy roku możemy uznać za udane - uważa Z. Szabłowski. Drugie półrocze Kross rekompensuje rosnącym eksportem, który stanowi ponad 30% przychodów. - Duże znaczenie dla realizacji prognoz finansowych na ten rok będzie mieć kurs złotego wobec euro i dolara - mówi Z. Szabłowski.
W przyszłym roku przedsiębiorstwo spodziewa się szybkiego wzrostu sprzedaży zagranicznej. W Polsce natomiast przychody mogą wzrosnąć o około 10-15%. W naszym kraju Kross kontroluje około 40% rynku sprzedaży rowerów.