Do końca kwietnia VAT stanowił lokomotywę budżetu. Przez pierwsze cztery miesiące roku podatek ten przyniósł 22,6 mld zł. Zarówno w marcu, jak i w kwietniu miesięczne dochody sięgały 6 mld zł. Potem zaczęły spadać. W maju do ok. 4 mld zł, a w czerwcu - poniżej 4 mld zł. Jakie były dochody w lipcu?
- Dochody z VAT były zaledwie o 0,6% wyższe w stosunku do dochodów z tego podatku przed rokiem - powiedziała Elżbieta Suchocka-Rogulska, wiceminister finansów. Oznaczałoby to, że także w lipcu dochody budżetu nie przekroczyły 4 mld zł i łącznie, po siedmiu miesiącach, wyniosły ok. 34,5 mld zł.
Poza tym - biorąc pod uwagę lipcową inflację, wynoszącą 4,6% - okazuje się, że dochody z VAT realnie spadły. Praktycznie więc, w ciągu pierwszych trzech miesięcy w Unii Europejskiej zniknęła nie tylko nadwyżka z początku roku, ale państwo zaczęło realnie tracić.
Co jest powodem tego spadku? Przesunięcie terminu rozliczania VAT z importu o jeden miesiąc. Jak wynika z szacunków resortu finansów, będzie to kosztować budżet ok. 2,8 mld zł, czyli aż o 800 mln zł więcej niż to wcześniej szacowano.
Rzeczywiście - gdyby doliczyć ową brakującą kwotę, dynamika wpływów z VAT przekroczyłaby poziom inflacji i wyniosłaby prawie 8,8%. Bez tej kwoty jednak nie ma szans na realizację planów budżetowych. W całym roku dochody z VAT mają wynieść 68 mld zł, czyli o ponad 10% więcej niż przed rokiem.