"Ropa, ropa, i jeszcze raz ropa" - powiedział Andre Bakhos, prezes Princeton Financial Group. "Wszyscy starają się określić górny poziom cen, ale on najwyraźniej nie istnieje" - dodał. W czwartek na nowojorskiej giełdzie zadebiutuje operator wyszukiwarki internetowej Google. Oczekiwana od prawie roku publiczna oferta będzie niższa niż pierwotnie sądzono. Akcje spółki zadebiutują po 87 dolarów za sztukę. Całemu procesowi emisji towarzyszyły liczne błędy i pomyłki proceduralne. "Google odwróci uwagę rynku od ropy, ale tylko na chwilę" - powiedział Bakhos. Do godziny 14.00 kontrakty terminowe na Nasdaq 100 spadły o 0,4 procent do 1.356,0 punktu. Kontrakty na S&P 500 spadły o 0,33 procent do 1.090,90 punktu.

((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; RM: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))