Poligrafia uważa, że Marquard złamał warunki umowy sprzed dwóch lat. - Jesteśmy w sporze prawnym - mówi prezes kieleckiej firmy Alex Walker.
W 2001 r. Poligrafia kupiła drukarnię w Katowicach, czyli zorganizowaną część przedsiębiorstwa Marquard Press. Transakcja pozwoliła jej pozyskać grupę klientów o dominującej pozycji na rynku reklam dla super- i hipermarketów oraz renomowanych wydawców. Przez ostatnie kilka lat zarząd Poligrafii podkreślał zawsze w swoich sprawozdaniach finansowych i prezentacjach znaczenie, jakie ma dla firmy umowa z Marquard Press, wydawcą takich tytułów, jak "Cosmopolitan", "CKM" "Playboy" czy dodatek do dzienników sportowych "Magazyn Sportowy".
Poligrafia nie ujawnia wartości kontraktu podpisanego z Marquardem. Alex Walker zapewnia jedynie, że udział żadnego z kontrahentów spółki w przychodach poligraficznej grupy nie sięga 10%. - Ta sprawa nie stanowi zagrożenia dla naszych prognoz - zapewnia A. Walker.
W czerwcu zarząd przedsiębiorstwa zapowiedział, że w 2004 roku przychody grupy wyniosą 215 mln zł, EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) 37 mln zł, a zysk netto 9,8 mln zł. W połowie roku żadne z tych założeń nie było zrealizowane w 50%.
Prezes Walker zaznacza, że według spółki, Marquard Press nie miał prawa zrywać kontraktu. - Mamy obowiązującą umowę, podpisaną 2 lata temu, która zakłada współpracę przez kolejne 12 miesięcy, począwszy od września tego roku - twierdzi A. Walker. - Sąd rozstrzygnie, czy należy nam się kara za zerwanie kontraktu - dodaje. Jaką karę przewiduje umowa? Prezes nie ujawnia. Twierdzi, że inwestorzy wiedzą, jaka jest sytuacja i czego mogą się spodziewać. Z Marquard Media Polska nie udało nam się wczoraj skontaktować.