Inwestycje z zagranicy wzrosły do końca lipca do 38,4 mld USD, o 15% w porównaniu z takim samym okresem ub.r. W I półroczu wzrost ten wyniósł 12%. Ministerstwo handlu poinformowało też, że inwestycje zakontraktowane, a więc zapowiedź przyszłych transakcji, wzrosły o 40%, do 82,7 mld USD.
W ub.r. Chiny przyciągnęły 53 mld USD zagranicznych inwestycji bezpośrednich i po raz pierwszy wyprzedziły pod tym względem Stany Zjednoczone, stając się najbardziej atrakcyjnym rynkiem na świecie dla tego rodzaju przedsięwzięć. Premier Wen Jiabao potrzebuje zagranicznych inwestycji, by tworzyły nowe miejsca pracy, gdyż od wiosny przyhamował on dość bezładny rozwój państwowych przedsiębiorstw.
- Chiny wciąż są dobrą inwestycją na długi okres - powiedział agencji Bloomberga Harriet Green, kierownik oddziału Azji i Pacyfiku w firmie Arrow Electronics, największym na świecie dystrybutorze części do komputerów. Spółka spodziewa się zwiększenia sprzedaży w Chinach o 30% w tym roku.
Zatrudnienie w miastach, gdzie żyje jedna trzecia z 1,3 mld Chińczyków, wzrosło w pierwszym półroczu o 552 tys., do 109 mln - poinformował urząd statystyczny. Prawie 4 mln miejsc pracy przybyło w sektorze prywatnym.
Ford, drugi na świecie producent samochodów, zapowiedział w lipcu zbudowanie razem ze stowarzyszoną z nim Mazdą nowej fabryki w Chinach. Będzie to część z planowanych inwestycji koncernu sięgających 1,5 mld USD.