Obecność na olimpiadzie to dla brzeskiej spółki dość nietypowa akcja promocyjna. W firmie przyznają co prawda, że sami nie wpadli na taki pomysł, tylko dostali propozycję "olimpijskiego uczestnictwa" z zewnątrz. Jednak owo słodkie wyzwanie podjęli natychmiast. - Po prostu mamy się czym pochwalić. A poza tym sport jest nam wyjątkowo bliski (PWC Odra jest głównym sponsorem żeńskiej drużyny koszykarek Cukierki Brzeg - przyp. aut.) - mówi Michał Jurek. Dodatkowo - na co zwracają uwagę pracownicy PWC Odra - sportowcy będą mogli bez ograniczeń jeść brzeskie słodycze, bo produkowane są z naturalnych surowców i nie ma w nich substancji budzących zastrzeżenia Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Poza tym chałwa ma dużo witaminy A i E, czekoladki zaś nasycone są magnezem.
Niech Grecy poznają
Z Brzegu do Aten pojechało kilkaset kilogramów słodyczy, w tym ponad 100 kilogramów sztandarowego produktu firmy - chałwy, która produkowana jest według tradycyjnych receptur i technologii (PWC Odra ma ponad 60-proc. udział w rynku chałwy w Polsce). W spółce liczą, że obecność w Atenach będzie sukcesem marketingowym. Tym bardziej że grecki rynek nie zna jeszcze słodyczy z Odry. Ostatnio zawarto kontrakty na eksport do Mongolii i Chin.
W przyszłości na GPW?
Jak powiedziała niedawno PARKIETOWI prezes PWC Odra Cecylia Zdebik, ubiegły rok spółka zamknęła 11-proc. udziałem eksportu w obrotach. Co roku od dłuższego czasu ma też przyrost wartości sprzedaży rzędu 3-5%. Ubiegłoroczny zysk netto to nieco ponad 700 tys. zł (w najlepszych czasach, przed załamaniem rynku rosyjskiego, firma zarabiała nawet 6 mln zł). W tym roku Odra chce osiągnąć 110 mln zł wpływów ze sprzedaży i 2 mln zł czystego zysku.
W ostatnich miesiącach PWC Odra (firma jest spółką pracowniczą) prowadzi wstępne rozmowy z Ziołopeksem (akcjonariuszem giełdowej Jutrzenki) w sprawie utworzenia spółki zajmującej się zakupami surowców i dystrybucją. Plany wejścia na giełdę - które kiedyś firma z Brzegu miała - na razie zostały odsunięte w czasie.