Reklama

Najbogatsi tracą zaufanie

Najbogatsi Amerykanie płacą rocznie aż 28 mld USD za doradztwo finansowe. Ubywa najcenniejszych klientów czołowym firmom z Wall Street, takim jak Merrill Lynch - największy w USA dom maklerski - czy UBS - największy na świecie zarządzający pieniędzmi.

Publikacja: 24.08.2004 08:09

Za najbogatszych klientów uważa się tych, którzy mają co najmniej 10 mln USD do zainwestowania. W ub.r. dla 30% z nich głównym doradcą finansowym były biura maklerskie świadczące pełen zakres usług finansowych (full service broker). W 2001 r. odsetek ten wynosił 37%. Jednocześnie z 30% do 46% wzrósł odsetek tych, którzy korzystają w tym względzie z niezależnych firm sprzedających tylko doradztwo, a nie produkty finansowe - takie dane przedstawiła firma konsultingowa z Chicago Spectrem Group.

Dyrektor Spectrem Tanya McDonald, która w 2001 r. odeszła z departamentu bankowości prywatnej J.P. Morgan, przyczyn takiego odwrotu od największych upatruje w "sceptycyzmie klientów, uważających, że nie zawsze cele firmy są takie same jak ich".

Zaszkodziły skandale

Najważniejszym powodem zmiany doradcy jest brak zaufania, wymieniany na pierwszym miejscu przez 48% tych, którzy na taki krok się zdecydowali. Jedynie 14% jako przyczynę zmiany podało marne wyniki inwestycyjne. Spectrem od 14 lat współpracuje z ponad 500 firmami świadczącymi usługi finansowe od połowy ub.r. przeprowadziła ankietę wśród 200 Amerykanów dysponujących ponad 10 mln USD w aktywach. Był to jej trzeci raport na ten temat. Firma zastrzega, że margines błędu w tym opracowaniu wynosi 7%.

- Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że firmy świadczące pełen zakres usług były zamieszane w rozmaite skandale. Najgłośniejsze to powiązania ich działów analiz z departamentami bankowości inwestycyjnej, nieprawidłowości w funduszach powierniczych, czy wreszcie sterowanie pierwotnymi ofertami publicznymi. Inny powód, dla którego klienci odchodzą od firm świadczących kompleksowe usługi, jest taki, że szukają doradców, którzy nie są dodatkowo wynagradzani za sprzedawanie takich, a nie innych produktów - powiedział agencji Bloomberga Michael Hecht, analityk z nowojorskiego oddziału Bank of America Securities.

Reklama
Reklama

Bankowość prywatna bardziej

rentowna od inwestycyjnej

Najbogatsi inwestorzy płacą za doradztwo finansowe średnio 1% od wartości aktywów powierzanych do zarządzania. W Stanach Zjednoczonych tacy klienci mają do zainwestowania ok. 2,8 bln USD. Jest ich ok. 90 tys. Ich majątek zwiększa się co roku o ok. 15%. Dla porównania, roczny produkt krajowy brutto Niemiec wynosi 2,4 bln USD.

W ub.r. opłaty za usługi z zakresu bankowości inwestycyjnej, a więc gwarantowanie emisji akcji i obligacji oraz doradztwo przy fuzjach, wyniosły w USA ok. 20,5 mld USD. A więc o jedną czwartą mniej, niż najbogatsi inwestorzy zapłacili za zarządzanie ich pieniędzmi, czyli kupowanie i sprzedawanie papierów wartościowych, planowanie podatkowe, prowadzenie akcji charytatywnych czy wreszcie finansowe zabezpieczenie dzieci. A biorąc pod uwagę zysk przed opodatkowaniem, bankowość prywatna może być w USA dwukrotnie bardziej opłacalna od działalności maklerskiej.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama