- Istnieje podejrzenie, że w zawartych między Kabel Deutschland i Deutsche Telekomem kontraktach sprzedaży obowiązują restrykcje, na mocy których operatorzy kablówek nie mogą konkurować na polu szybkiego dostępu do internetu z Deutsche Telekomem - powiedział wczoraj Ulf Boege, prezes Federalnego Biura Antymonopolowego w Duesseldorfie. Chodzi o kontrakty dotyczące trzech sieci kablowych, które w zeszłym roku Kabel Deutschland odkupił od niemieckiego operatora telekomunikacyjnego. Dla Deutsche Telekomu szerokopasmowy internet to najbardziej dochodowy segment rynku.

Co ciekawe, jeszcze w zeszłym roku sam Kabel Deutschland należał do Deutsche Telekomu - zanim został sprzedany firmom typu private equity: Goldman Sachs Capital Partners, Apax Partners Worldwide i Providence Equity Partners. Rok wcześniej prowadzono rozmowy w sprawie jego sprzedaży z Liberty Media, założoną przez amerykańskiego magnata medialnego Johna Malone'a firmą, która miała skupiać operatorów kablowych spoza USA. Na ten ruch niemieckie władze antymonopolowe się jednak nie zgodziły.

Wczoraj Federalne Biuro Antymonopolowe potwierdziło poniedziałkowe doniesienia, że odmówiło wydania zgody na przejęcie przez Kabel Deutschland trzech regionalnych operatorów kablowych - Ish z regionu Westfalii, Iesy z Hesji i Kabel z Badenii-Wirtembergii. Tej uzgodnionej w kwietniu transakcji, wartej 2,7 mld euro, sprzeciwili się nadawcy telewizyjni - RTL Group i ProSiebenSat.1, którzy obawiają się dyktatu ze strony Kabel Deutschland co do warunków nadawania ich programów w sieciach spółki.

AFP, Bloomberg