Reklama

Skarb nie daje już zarobić

Dwuletnia posucha w podaży dużych projektów prywatyzacyjnych spowodowała, że renomowane firmy doradcze przestawiają się na świadczenie usług dla sektora prywatnego. Ze względu na dumpingowe ceny, nie opłaca się im startować w przetargach na doradzanie przy prywatyzacji małych firm. Współpracę z Ministerstwem Skarbu Państwa (MSP) nadal traktują prestiżowo.

Publikacja: 26.08.2004 08:26

W ostatnich latach MSP rozpoczęło niewiele projektów prywatyzacyjnych. Ponadto ich realizacja się wydłuża i, na przykład w ubiegłym roku, tylko w kilku przypadkach udało się przeprowadzić w pełni taki proces.

Sytuacja w oczywisty sposób odbiła się na strukturze przychodów uzyskiwanych ze sprzedaży akcji i udziałów należących do Skarbu Państwa. W 2003 r. z tytułu kontynuacji procesów prywatyzacyjnych uzyskano 3,4 mld zł, a z nowych i zakończonych projektów tylko nieco ponad 0,5 mld zł. W tym roku jest podobnie. Na koniec czerwca ministerstwo skarbu wykazywało 1,94 mld zł przychodów brutto. Jednak aż 81% stanowiły pieniądze uzyskane ze sprzedaży resztówek bądź pakietów akcji w częściowo sprywatyzowanych spółkach oraz spłaty należności z lat poprzednich.

Spokojnie, to tylko kumulacja

Wstrzymywanie procesów prywatyzacyjnych ma wpływ na przychody firm doradczych. Wprawdzie ministerstwo skarbu wypłaciło im w 2003 r. o 75% więcej niż rok wcześniej (23,2 mln zł, wobec 13,9 mln zł), ale to i tak nieporównywalnie mniej niż w rekordowym 1998 r. (163 mln zł) czy w 2000 r., gdy resort przekazał doradcom łączne wynagrodzenie w wysokości 60 mln zł. Warto także zaznaczyć, że ubiegłoroczne ożywienie jest pozorne. Większość wypłat to prowizje od transakcji sprzedaży pakietów akcji spółek, których prywatyzację rozpoczęto przed 2002 r. Najwyższe łączne wynagrodzenie pobrała firma BAA Polska, która pomagała ministerstwu przy ośmiu transakcjach.

W tym roku struktura przychodów z prywatyzacji jest zbliżona - największą pod względem wartości transakcją była sprzedaż szwedzkiemu koncernowi Vattenfall kolejnego pakietu akcji Górnośląskiego Zakładu Energetycznego za 823,38 mln zł. Resort zbył resztówkę w Elektrociepłowni Wybrzeże konsorcjum EDF International i GDF International za 56,3 mln euro. Sprzedał także 85% akcji Elektrociepłowni Poznańskich konsorcjum francuskiej Dalkii Termika i Poznańskiej Energetyki Cieplnej za 355 mln zł (proces prywatyzacyjny wszczęto w br.). Przy dwóch ostatnich transakcjach doradzała firma Pekao Access. - W tym roku udało się nam zamknąć dwa duże projekty: EC Wybrzeże, którego pierwszy etap, czyli sprzedaż akcji odbył się jeszcze w 2000 r., oraz prywatyzację Elektrociepłowni Poznańskich, która rozpoczęła się w ubiegłym roku - mówi Tomasz Rudawski, wiceprezes Pekao Access. Uzyskane z tych transakcji prowizje stawiają firmę na wysokiej pozycji w rankingu doradców MSP pod względem przychodów. Kolejność "na liście płac" zmieni się zapewne pod koniec roku, jeśli ministerstwu uda się przeprowadzić debiut giełdowy 30% akcji PKO BP. Wartość tej transakcji określana jest na 5-6 mld zł. Szacuje się, że konsorcjum Credit Suisse First Boston i Biuro Maklerskie BGŻ, które doradza ministerstwu przy prywatyzacji PKO BP, dostanie około 30 mln zł mln zł wynagrodzenia.

Reklama
Reklama

Zbyt ostra konkurencja

Przedstawiciele firm doradczych narzekają, że choć do sprywatyzowania pozostały tylko nieliczne dobre spółki, większość stanowią podmioty z trudnych branż, a wartość wynagrodzeń wypłacanych przez ministerstwo praktycznie nie zmienia się od kilku lat. Jest ono zwyczajowo dwuskładnikowe. Ministerstwo płaci za analizy przedprywatyzacyjne (w tym np. wycenę spółki czy przygotowanie prospektu emisyjnego). Do tego dochodzi prowizja, waha się w przedziale 0,2-0,6%, która wypłacana jest po sprzedaży inwestorowi akcji prywatyzowanej spółki.

Za analizę prywatyzacyjną firmy średniej wielkości można otrzymać 100-200 tys. zł, ale w przypadku mniejszych podmiotów wynagrodzenie może wynieść kilkanaście, a nawet kilka tysięcy złotych. W tym przypadku prowizja waha się w przedziale 0,3-04% i jest wypłacana po sprzedaży akcji spółki inwestorowi (jeśli prywatyzacja jest kilkuetapowa, to płatności odbywają się w transzach).

Tani - nieznani

Obserwowana w ostatnich latach prywatyzacyjna posucha sprawiła, że spółki doradcze nie mają zbyt wielu nowych projektów. Tymczasem na rynku doradczym pojawiły się małe, kilkuosobowe firmy, które stają do rywalizacji z potentatami. Jak może być ostra, niech posłuży przykład przetargu na doradcę przy prywatyzacji Zakładów Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego "PEKTOWIN" w Jaśle. Budżet projektu określono na 458 tys. zł. Oferty złożyło 14 firm. Oferowane ceny brutto za dzieło wahały się od 22 tys. zł (Investment Partners) do 378 tys. zł (Centrum Doradztwa Biznesowego), oczekiwane zaś prowizje od 0,1% (Dr R. Kuszłeyko Zespół Doradczy z Gliwic) do 0,61% (Frąckowiak i Wspólnicy Konsulting z Poznania). Utytułowane firmy chciały otrzymać około 80-160 tys. zł wynagrodzenia podstawowego i około 04-0,55% prowizji przy sprzedaży. A że za oferowaną cenę można otrzymać do 60 na 100 punktów, przetargi organizowane przez resort bardzo często wygrywają małe "nieznane" firmy.

- Jeśli decydującym kryterium jest cena, jaką doradca zaproponował za wykonanie usługi, to później może to rodzić problemy. Okazuje się, że firma opóźnia się z wykonaniem pracy, przedstawia kiepskie rekomendacje, nie zapewnia ministerstwu odpowiedniego wsparcia w negocjacjach z inwestorem. Cóż z tego, że doradca jest tani, skoro jest słaby merytorycznie - zwraca uwagę Leszek Filipowicz, wiceprezes BRE Corporate Finance. Postuluje wprowadzenie dwustopniowych przetargów, w których najpierw byłoby oceniane przygotowanie merytoryczne, a w drugim etapie również proponowana cena.

Reklama
Reklama

Za ostrożni urzędnicy

Na razie część "potentatów" nie chce tracić czasu i sił do stawania do przetargów o małej wartości. Tym bardziej że - choć ministerstwo płaci mało - wymagania urzędników rosną. Doradcy skarżą się, że często muszą przeprowadzać wiele analiz, które nie są potrzebne do podjęcia decyzji prywatyzacyjnych.

Przygotowywana dokumentacja rozrasta się do kilkunastu tomów. Powód? Ze względu na złą atmosferę wokół prywatyzacji, ciągłe zmiany w kierownictwie resortu skarbu, urzędnicy niższych szczebli boją się podejmować decyzje. - Brak stabilizacji pracy na poziomie operacyjnym, przekłada się na atmosferę wszechogarniającej podejrzliwości, która dodatkowo demotywuje. Urzędnicy zdają sobie sprawę z tego, że jeżeli nie będą pracować przy projekcie, bądź realizować go bardzo wolno, to im się nic nie stanie. Najwyżej zaplanowane wpływy budżetowe nie zostaną wykonane - mówi jeden z szefów firm doradczych.

Zwraca uwagę, że przedłużanie się projektów (niektóre z nich rozpoczęły się np. w 2000 r.) ma również wpływ na wynagrodzenia otrzymywane przez doradców. Mimo wykonanej pracy prowizja wypłacana jest dopiero po latach.

Sektor prywatny

coraz ważniejszy

Reklama
Reklama

Dlatego coraz więcej firm, choć nadal nie rezygnuje z walki o kontrakty MSP, więcej uwagi poświęca sektorowi komercyjnemu: organizują finansowanie, pomagają w pozyskaniu inwestora. - Udało się nam ostatnio zrealizować dwa interesujące projekty polegające na wykupie akcji przez kadrę menedżerską - mówi T. Rudawski.

W przypadku CA IB Financial Advisers, przychody z projektów prywatyzacyjnych realizowanych przy współpracy z MSP, stanowiły kilka procent ubiegłorocznych wpływów. Firma była za to aktywna na rynku fuzji i przejęć oraz przeprowadzała i gwarantowała sporo emisji na rynku giełdowym. W tym jest podobnie. - To właśnie nasza firma w październiku wprowadziła na warszawski parkiet akcje BACA, do tej pory jedyną zagraniczną spółkę notowaną na GPW - przypomina Piotr Samojlik, dyrektor generalny CA IB FA. - W tym roku zrealizowaliśmy lub finalizujemy już kilka projektów - dodaje. CA IB FA w tym roku pomaga również przy organizacji finansowania wartego 700 mln USD projektu w branży teleinformatycznej. Z kolei BAA Polska pomaga polskim przedsiębiorcom pozyskać środki dostępne w ramach funduszy pomocowych Unii Europejskiej. - To bardzo perspektywiczna nisza. Zainteresowanie wśród przedsiębiorców jest duże, i dobrze, bo mogą na tym skorzystać - uważa Krzysztof Grądziel, partner w BAA Polska.

Oferty w przetargu na wybór doradcy MSP

przy prywatyzacji ZPOW "PEKTOWIN"

Nazwa podmiotu Cena oferty brutto (zł) Prowizja brutto w %

Reklama
Reklama

ABC Consulting, Gdańsk 51 240,00 0,310

Finansista Consulting, Poznań 96 380,00 0,490

Dr R. Kuszłeyko Zespół Doradczy,

Gliwice 30 500,00 0,100

Arcanum, Wrocław 37 210,00 0,340

Reklama
Reklama

DGA, Poznań 79 300,00 0,500

AKG Accord?Next, Wrocław 53 680,00 0,390

Frąckowiak i Wspólnicy Konsulting,

Poznań 103 700,00 0,610

A&E Consult, Warszawa 98 820,00 0,427

Reklama
Reklama

Centrum Doradztwa Biznesowego,

Warszawa 378 200,00 0,120

EVIP Capital, Warszawa 137 860,00 0,610

PRO-INVEST International, Warszawa 47 580,00 0,500

TDI Towarzystwo Doradztwa

Inwestycyjnego, Warszawa 162 260,00 0,400

BAA Polska, Warszawa 85 400,00 0,550

Investment Partners, Warszawa 21 960,00 0,305

Źródło: MSP

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama