W piątek odbyło się głosowanie nad pakietem trzech rządowych ustaw: o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa; o systemie ubezpieczeń z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych oraz rządowa autopoprawka do projektu nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS). PiS, PSL, LPR i Samoobrona zgłosiły wniosek o odrzucenie projektów w pierwszym czytaniu.
Los ustawy o świadczeniach pieniężnych był już przesądzony, bowiem PO zapowiedziała, że zgodzi się dalej pracować nad tekstem projektu. W przypadku dwóch pozostałych projektów, gdy zabrakło wsparcia Platformy - rezultat nie był już taki oczywisty.
A wynik głosowania nad ustawą o systemie ubezpieczeń z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych był wręcz niespotykany. Za odrzuceniem ustawy opowiedziało się 209 posłów, za skierowaniem do dalszych prac - tyle samo. Rządowa autopoprawka do projektu ustawy o emeryturach i rentach z FUS przeszła niewielką liczbą głosów. Opozycja zebrała 205 posłów, strona rządowa o osiem więcej. W obu głosowaniach kluczowe okazały się głosy posłów niezrzeszonych. Z 30 obecnych na sali dwie trzecie wsparło SLD. - Zadecydowała dobra praca kuluarowa - uważa Roman Giertych, przewodniczący Ligi Polskich Rodzin. - Cały plan Hausnera wisi na włosku - dodał. Podobnego zdania jest przewodniczący Samoobrony Andrzej Lepper.