Narodowy Bank Polski po raz pierwszy przedstawił publicznie projekcję inflacji, obejmującą okres od drugiego kwartału tego roku do końca 2006 r. Ma ona ułatwić Radzie Polityki Pieniężnej podejmowanie decyzji w sprawie stóp procentowych. Jeśli wyniki projekcji pokazują wzrost inflacji, RPP może podnieść stopy. Jeśli spadek - może spowodować obniżkę.
Sierpniowa gorsza od majowej
Opublikowana wczoraj projekcja już odbiła się na poziomie oprocentowania w NBP. Wcześniej zapoznała się z nią RPP, wskutek czego stopy wzrosły o 50 pkt bazowych, a nie o 25 pkt. Jak przyznał wiceprezes NBP Krzysztof Rybiński, RPP widziała wcześniej wyniki projekcji majowej.
- Tam jednak "garb" był niższy - powiedział.
Tym "garbem" jest widoczny na wykresie projekcji gwałtowny wzrost inflacji, która może sięgnąć w I kwartale nawet ok. 6%, czyli grubo ponad cel inflacyjny (2,5% plus/minus 1 pkt proc.). Potem inflacja powinna zacząć spadać, ale bardzo powoli i praktycznie do końca 2006 roku będzie się utrzymywać powyżej 3,5%, czyli górnej granicy dozwolonych odchyleń od celu inflacyjnego.