Shanghai Automotive Industry Corp., największy w Chinach producent samochodów i Shenhua Corp., największy producent węgla, na razie w całości należą do państwa. Shenhua jeszcze w tym roku chce sprzedać zagranicznym inwestorom swoje akcje za 2 mld USD, a Shanghai Automotive zamierza pozyskać tyle samo w połowie przyszłego roku. Harmonogramy te mogą być jednak opóźnione, gdyż władze wywierają naciski na obie spółki, by część papierów przeznaczyły dla krajowych inwestorów. Wtedy oferta musiałaby być podzielona, a akcje wprowadzone jednocześnie na parkiety w Szanghaju i Hongkongu.

Rządowi zależy na wprowadzeniu na krajową giełdę większych i bardziej rentownych spółek, aby poprawić jej płynność i zwiększyć kapitalizację. Tym bardziej że czołowi zagraniczni inwestorzy, m.in. Deutsche Bank, Goldman Sachs i Merrill Lynch, starają się o utworzenie w Chinach spółek joint venture prowadzących bankowość inwestycyjną, by zarobić na tym rynku kapitałowym wartym 460 mld USD.

- Wielu inwestorów, również my, ma zastrzeżenia, że dobre spółki są tanio sprzedawane zagranicznym inwestorom. Dlaczego nie przeprowadzić również krajowej oferty, zwłaszcza że można pozyskać z niej więcej pieniędzy - powiedział agencji Bloomberga Wu Gang z Chang Sheng Fund Management, który zarządza akcjami i obligacjami wartymi 2,2 mld USD. Przy czym chińscy inwestorzy stanowczo domagają się, by akcje były sprzedawane im po takiej samej cenie, jaką płacą zagraniczni. Przy jednoczesnych ofertach po ustalonej cenie papiery byłyby tańsze dla krajowych inwestorów, ponieważ akcje w Hongkongu wyceniane są niżej.

Indeks Hang Seng giełdy w Hongkongu wzrósł od 1 maja o 7,8%, przy średnim wskaźniku cena do zysku (C/Z) dla tego rynku na poziomie 17,65 i zwrocie z kapitału (ROE) wynoszącym 13%. Wskaźnik C/Z dla akcji typu A w Szanghaju (przeznaczonych dla zagranicznych graczy) wynosi 28,2, i to mimo spadku tamtejszego indeksu o 24% od początku kwietnia. ROE dla Szanghaju wynosi 6,9%.

Bloomberg