- Chcemy utworzyć "umbrella fund" składający się z trzech subfunduszy - mówi Piotr Kuba, członek zarządu Skarbca. TFI będzie odpowiedzialne za zarządzanie pieniędzmi inwestorów, ale sam produkt będzie oferowany pod marką innej instytucji finansowej (jest taki przypadek na rynku: BZ WBK AIB zarządza funduszem, który jest sprzedawany pod marką Lukas Banku; nie jest to jednak "umbrella").
W niedalekiej przyszłości Skarbiec chce złożyć w KPWiG kolejny wniosek o uruchomienie "umbrella fund". Ma powstać w oparciu o 11 już istniejących funduszy otwartych, którymi zarządza Towarzystwo. Zostaną one przekształcone w subfundusze. Konstrukcję "umbrella" (ang. parasol) wprowadziła nowa ustawa o funduszach inwestycyjnych, która obowiązuje od początku lipca. Subfundusze mogą się różnić polityką inwestycyjną i wysokością opłat.
Dlaczego Skarbiec chce zmodyfikować ofertę? - Główny powód to korzyści podatkowe dla inwestorów - wyjaśnia P. Kuba. - Liczymy na to, że będą mogli swobodnie przenosić pieniądze między subfunduszami bez podatku od zysków kapitałowych. Podatek będzie pobierany w momencie wypłaty środków.
Choć Ministerstwo Finansów wydało niekorzystną dla podatników interpretację przepisów, TFI mają nadzieję, że zostanie zmieniona (według MF przenoszenie pieniędzy między subfunduszami jest równoznaczne ze sprzedażą jednostek uczestnictwa i zakupem innych, a to oznacza, że zyski powinny być opodatkowane). Resort deklaruje już, że będzie dążyć do zmiany przepisów na korzyść podatników.
Artur Zapała, radca prawny, kancelaria Dewey Ballantine