Odwrót funduszy emerytalnych od giełdy trwa praktycznie od lutego. Udział akcji w portfelach OFE wynosił wtedy blisko 32,5%. Od tego momentu zaczął jednak maleć - aż do najniższego poziomu w lipcu, gdy wyniósł 30,11%. W sierpniu jednak podskoczył do blisko 31%.

Taka zmiana jest głównie zasługą największych funduszy. Na zwiększenie zaangażowania w akcje zdecydowały się trzy z czterech największych funduszy emerytalnych. W przypadku dwóch - OFE Commercial Union i PZU - ten wzrost był na tyle niewielki, że może wynikać po prostu z wyższej wyceny walorów. Jednak OFE ING Nationale-Nederlanden najprawdopodobniej kupował na giełdzie. Podobnie jak cztery inne fundusze, które zdecydowały się na znaczne zwiększenie swoich inwestycji w akcje (w największym stopniu, o blisko 5 pkt proc. - OFE Skarbiec-Emerytura). Łącznie mogły zainwestować ok. 200 mln zł.

Z kolei w gronie OFE zmniejszających zaangażowanie w walory znalazły się cztery fundusze. Na największą redukcję zdecydował się Credit Suisse, którego zaangażowanie spadło o 1,55 pkt proc.

Na znaczny wzrost zaangażowania OFE na GPW trzeba będzie jednak jeszcze trochę poczekać. Zarządzający bowiem ostrzą sobie zęby na ofertę akcji PKO BP. Nastąpi ona na przełomie października i listopada. Także potem OFE będą kupować akcje, jako że większość zarządzających oczekuje wzrostu.

Wśród informacji o rodzajach aktywów, jakie posiadają fundusze emerytalne, w coraz większym stopniu widać nowe papiery. Spora część funduszy ma już od kilku miesięcy listy zastawne, a ostatnio coraz więcej z nich raportuje o posiadaniu certyfikatów inwestycyjnych funduszy zamkniętych. Na dodatek - OFE próbują także inwestować w niepolskie aktywa. W sierpniu o posiadaniu lokat w walutach obcych poinformował niewielki OFE Ergo Hestia.