W tym roku aktywa finansowe gospodarstw domowych w Polsce (gotówka, akcje, obligacje, depozyty, ubezpieczenia, fundusze inwestycyjne i emerytalne) wzrosną do 441 mld zł z 410 mld zł w 2003 r. W kolejnych latach będą się dalej zwiększać. To efekt przyspieszenia gospodarki oraz integracji z Unią Europejską.
Zmieniać się będzie też struktura oszczędności. Najszybciej rosnąć będzie udział OFE i polis ubezpieczeniowych, nieco wolniej funduszy inwestycyjnych. Spadać będzie natomiast odsetek środków odłożonych w bankach oraz przeznaczonych na samodzielny zakup akcji czy obligacji.
W tej chwili statystyczny Kowalski ma 2283 euro oszczędności - szacują specjaliści z UniCredit (główny akcjonariusz banku Pekao) i Pioneera. Jest zamożniejszy od mieszkańca Rumunii, Bułgarii, Litwy, Łotwy, Estonii i Turcji, ale uboższy od Słowaka, Węgra, Chorwata i Czecha ("nowa" Europa to osiem państw Europy Środkowej, które już przystąpiły do UE, oraz Bułgaria, Rumunia, Chorwacja i Turcja, które dopiero ubiegają się o członkostwo).
Fatalnie wypadamy na tle społeczeństwa "starej" Unii. Niemiec, Francuz, Brytyjczyk czy Włoch mają średnio do dyspozycji 41,6 tys. euro oszczędności. Poza tym duża część naszego społeczeństwa w ogóle nie ma pieniędzy "na czarną godzinę".
"Nowa" Europa pod względem liczby ludności odpowiada połowie zaludnienia 15 krajów "starej" UE. Posiada natomiast zaledwie 5% jej oszczędności. Zasoby finansowe Polaków stanowią tylko 50% naszego PKB. Dla porównania, w "starej" Unii jest to średnio 170% produktu krajowego.