KPMG razem z SMG/KRC przebadało 121 dużych polskich przedsiębiorstw, sprawdzając, czy umieją one wykorzystywać posiadaną wiedzę. Pozornie jest dobrze - menedżerowie aż 46% przebadanych firm zadeklarowali, że mają strategię zarządzania wiedzą. Jednak - jak się okazało - tylko 15% dysponuje jakimiś narzędziami.
O co chodzi w tym zarządzaniu wiedzą? - W latach 70. Chrysler przygotował nowy model samochodu, który był skierowany na rynek Ameryki Łacińskiej - powiedział Mirosław Proppe, menedżer w KPMG. - Nazwany został Nova, żeby się kojarzył z nowoczesnością. Nie sprzedał się, bo po hiszpańsku to słowo oznacza "nie jeździ". Firma uniknęłaby klęski i niepotrzebnych wydatków, gdyby zasięgnęła rady pracowników z tamtego regionu, czyli - umiała zarządzać wiedzą - dodał.
Tzw. zarządzanie wiedzą przynosi bardzo wymierne efekty. Umożliwia lepsze współdziałanie pomiędzy poszczególnymi częściami firm, czy pozwala na obniżkę kosztów. Jeden z polskich banków zbudował "hurtownię danych", czyli system, który umożliwiał gromadzenie wszystkich informacji o klientach i ich dowolne sortowanie. Pozwoliło to z jednej strony obniżyć koszt akcji marketingowych, a z drugiej - zwiększyć ich skuteczność.
- Generalnie w akcjach marketingowych, przeprowadzonych za pomocą wysyłek, uzyskuje się skuteczność do 2 góra 5% - tylu klientów korzysta z oferty - powiedział M. Proppe. - Dzięki hurtowni, skuteczność tej akcji wyniosła 25%.