Polska cieszy się teraz bardzo dużym zainteresowaniem inwestorów zagranicznych. Co ciekawe, popyt z zagranicy widać zarówno na rynku akcji, jak i papierów dłużnych. W takiej sytuacji umocnienie złotego w ostatnich dniach nie powinno dziwić. Powinno być również dobrym prognostykiem dalszego wzrostu wartości w przyszłości.
Środowa sesja na rynku walutowym była bardzo spokojna. Złoty pozostawał stabilny wobec koszyka walut, około poziomu 5,3% powyżej parytetu. Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 3,6480, podczas gdy euro 4,3920.
Głównym bohaterem rynku był kurs EUR/USD. Czekając na wystąpienie Greenspeana, inwestorzy kupowali walutę amerykańską. Kurs EUR/USD spadł do poziomu 1,2040, zbliżając się do kluczowej linii wsparcia na 1,2000. Estetyka wykresów mówi mi, że w ciągu następnych dni kurs EUR/USD pokona to wsparcie i rozpocznie drogę na południe. Za takim scenariuszem przemawiają zarówno spadające ceny złota, jak i kontrakty terminowe na bundy (spadek do 113,96). Kolejny cel to 1,1760. Jednak materializacja takiego scenariusza wymaga "mentalnego wstrząsu" wśród inwestorów, np. silnego wzrostu oczekiwań podwyżek stóp procentowych przez Fed. Ciekawe, czy rzeczywistość sprosta analizie wykresów.