Reklama

Paliwowy węzeł

Działania polityków mają bardzo silny wpływ na to, co się na krajowym rynku paliwowym dzieje. Niestety

Publikacja: 09.09.2004 08:40

No i się zaczęło! Kolejna komisja śledcza, kolejne przesłuchania, miesiące pracy, które oby doprowadziły (mamy przynajmniej taką nadzieję) do ujawnienia przynajmniej części prawdy. W przypadku tzw. afery Rywina mimo wszystko opłaciło się. Faktem jest, że liczba osób, które pociągnięto do odpowiedzialności karnej, jest symboliczna, ale udało się przynajmniej pokazać pewne mechanizmy. Czy w przypadku PKN Orlen będzie podobnie?

Już na pierwszy rzut oka widać, że będzie trudniej. Ta trudność bierze się między innymi z tego, że w przypadku spółki publicznej tylko o mniejszościowym udziale Skarbu Państwa komisja śledcza może mieć kłopoty z dostępem do różnego rodzaju materiałów. Jednak największy problem wiąże się z tym, że skala prowadzonych interesów jest nieporównywalnie większa, niż przypadku tzw. afery Rywina. W grę wchodzą bowiem miliardy, a nie miliony dolarów. Komisja ma się co prawda zająć przede wszystkim ewentualnym użyciem służb specjalnych w sposób sprzeczny z prawem, ale już po pierwszych dniach przesłuchań widać wyraźnie, że może to być tylko jeden z wątków. A pamiętajmy przecież jeszcze o toczącym się od lat śledztwie w sprawie tzw. afery paliwowej.

Nie zamierzam analizować systemu dostaw ropy naftowej do Polski choćby dlatego, że się na tym nie znam. Chciałem tylko zwrócić uwagę na jeden ważny szczegół. Na rolę państwa w gospodarce, a więc na temat, który na tych łamach porusza się bardzo często.

Cały problem polega na specyficznym usytuowaniu sektora paliwowego w polskiej gospodarce. Rynek paliw nigdy nie był rynkiem w pełni konkurencyjnym, a PKN Orlen miał i ma dominującą pozycję. W dodatku największy polski koncern był jeszcze kilka lat temu firmą państwową, a i obecnie jest de facto przez państwo kontrolowany. W sumie dochodzi więc do sytuacji, w której działania polityków mają bardzo silny wpływ na to, co się na rynku paliwowym dzieje. Na stacjach renomowanych zachodnich koncernów w większości sprzedaje się paliwa wyprodukowane w polskich rafineriach, przede wszystkim w Orlenie. Co najwyżej wzbogaca się je o jakieś dodatki, które podnoszą ich jakość albo jedynie poprawiają parametry pod jakimś tam względem. I tyle. I właśnie trwanie takiego systemu dającego realną przewagę rynkową firmie kontrolowanej faktycznie przez państwo doprowadziło do sytuacji, w której konieczne było powołanie komisji śledczej.

Gdyby handel i produkcję paliw prowadziło w Polsce kilka firm, czyli innymi słowy, gdyby rynek był konkurencyjny, nie byłoby w ogóle o czym pisać. Co by nas interesowało, jakie są zasady rozliczeń jakiejś tam spółki z dostawcami albo czy płaci ona więcej niż inne za baryłkę surowca? Jeśli płacono by za dużo, skutkowałoby to zbyt wysoka ceną, a to z kolei prowadziłoby do utraty klientów i upadku firmy. Zbyt niska cena produktu w stosunku do ceny surowca prowadziłaby z kolei do pogorszenia wyników spółki i w efekcie odpowiednich decyzji akcjonariuszy.

Reklama
Reklama

Wystarczyłoby zresztą, aby PKN był firmą w pełni prywatną, która nie ma żadnych państwowych preferencji w swoich działaniach. Oczywiście, można wprowadzać okresy przejściowe mające doprowadzić do unowocześnienia rodzimych przedsiębiorstw i poprawy ich sytuacji w walce z zagraniczną konkurencją (w tym okresie można stosować np. ograniczenia lub utrudnienia importowe). Ale takie okresy nie mogą trwać wiecznie. A jeśli sektor ma być ze względu na bezpieczeństwo państwa kontrolowany, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby stworzyć odpowiednie przepisy dla wszystkich firm w nim działających. Ale w ramach tych przepisów wszystkie podmioty trzeba traktować tak samo. Tak się składa, że jeszcze niczego lepszego niż wolna konkurencja nie wymyślono.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama