Największy bank w Hiszpanii chce zredukować swój pakiet 5% udziałów w Royal Bank of Scotland o połowę. Transakcja może mu przynieść nawet 1,26 mld funtów, czyli ponad 2,2 mld euro. Santander jest też gotowy wycofać swoich przedstawicieli z rady nadzorczej szkockiej instytucji. Jak poinformował, wszystkie te kroki mają przekonać Komisję Europejską, żeby udzieliła mu zgody na przejęcie Abbey National. Wyceniana na 8,7 mld euro operacja to największa międzynarodowa akwizycja w historii europejskiej bankowości - przejęcie Abbey National.
Zdaniem analityków, jest jednak jeszcze inny powód sprzedaży udziałów w Royal Bank of Scotland. - Santander chce zwolnić trochę gotówki na wypadek, gdyby musiał podnieść swoją ofertę - uważa Javier Montoya z Barclays Fondos w Madrycie. Przejęciem Abbey jest bowiem zainteresowany HBOS, największy w Wielkiej Brytanii bank hipoteczny. Na razie nie przedstawił jednak oficjalnej oferty. Montoya twierdzi, że Santander pospieszył się ze sprzedażą papierów Royal Bank of Scotland, bo jeśli doszłoby już do złożenia oferty przez HBOS, stałoby się jasne, że Hiszpanie będą potrzebować więcej środków, żeby ją przebić. A dużą kwotę mogą uzyskać tylko za akcje Royal Bank of Scotland i w oczekiwaniu na ich sprzedaż giełdowe notowania szkockiego banku mogłyby wyraźnie osłabnąć.
Bloomberg