Cena złota wczoraj przed południem nieco wzrosła, ale później zaczęła spadać, aczkolwiek też w niewielkim stopniu. Wahania te były spowodowane zmieniającym się w ciągu dnia kursem dolara wobec euro. Najpierw dolar osłabł, co było reakcją traderów w Londynie na środowe wystąpienie Alana Greenspana w amerykańskim Kongresie. Szef Fed zapewnił, że mimo drogiej ropy naftowej inflacja w Stanach Zjednoczonych zmniejsza się, a to potraktowano jako zapowiedź wolniejszego niż wcześniej oczekiwano podnoszenia stóp procentowych. Tańszy dolar zwiększył popyt na denominowane w amerykańskiej walucie złoto, gdyż zabezpieczano się w ten sposób przed spadkiem wartości amerykańskich aktywów.

Po południu naszego czasu, a więc na otwarciu notowań w Nowym Jorku, dolar jednak umocnił się po opublikowaniu raportu Departamentu Pracy. Podano w nim, że liczba po raz pierwszy składanych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych w minionym tygodniu spadła o 44 tys., najbardziej od grudnia 2001 r. To wskazywałoby na poprawę kondycji amerykańskiej gospodarki i powinno skutkować wzrostem kursu jej waluty. Droższy dolar podnosi koszty zakupu złota dla inwestorów dysponujących innymi walutami i powoduje spadek popytu na ten kruszec.

Kontrakty terminowe na złoto z dostawą w grudniu na nowojorskim rynku Comex staniały wczoraj o 1 USD do 400,4 USD, a cena uncji złota w Londynie z natychmiastową dostawą wzrosła o 70 centów, 0,2%, do 400,35 USD.