Przyjęty wstępnie w czwartek przez rząd projekt ustawy budżetowej na 2005 roku przewiduje, że średnioroczna inflacja wyniesie w 2005 roku 3,0%, a w ujęciu 12-miesięcznym wyniesie w grudniu 2005 roku 2,8%. W lipcu br. wyniosła 4,6% r/r, podczas gdy cel inflacyjny NBP to 2,5% +/- 1 pkt proc.
"Jestem przekonany, że przy takim zaangażowaniu Rady, partnerzy społeczni mogą przyjmować rządowe założenia za podstawy swoich rozmów" - powiedział także szef banku centralnego.
Komisja Trójstronna będzie opiniować projekt budżetu na 2005. Związkowcy chcieli m.in. zwiększenia płacy minimalnej o 5,5%, podczas gdy rząd proponował 3-proc. wzrost tej płacy, wynoszącej obecnie 824 zł. W wyniku braku porozumienia podczas czwartkowego spotkania komisji, obowiązywać będzie propozycja rządowa.
Przedstawiciele banku centralnego zwracali ostatnio uwagę, m.in. w komunikacie po lipcowym posiedzeniu RPP, że bardzo ważnym czynnikiem w kształtowaniu się przyszłej inflacji będzie dynamika wynagrodzeń w gospodarce. Choć do tej pory wzrost wynagrodzeń pozostawał na umiarkowanym poziomie, pojawiają się sygnały świadczące o nasilaniu się żądań płacowych, co może prowadzić do szybszego wzrostu wynagrodzeń w przyszłości, sygnalizowała Rada.
W pierwszym półroczu tego roku łącznie przeciętne wynagrodzenie brutto wzrosło o 5,1% r/r według danych banku centralnego. (ISB)