Polski minister skarbu Jacek Socha liczy na zmianę stanowiska Holendrów po tym, jak zakończył się pierwszy etap arbitrażu. - Zobaczymy, jak Eureko z niego wyszło. Każdy ma swoje wrażenia i w zależności od tego zobaczymy, jakie będą dalsze propozycje - powiedział wczoraj w Radiu PiN. J. Socha uważa, że inwestycja koncernu w PZU była chroniona właściwie. - Akcje kupione przez Eureko wyraźnie wzrosły, a to, co zostało podpisane jako aneks, jest swojego rodzaju zobowiązaniem, a nie inwestycją - stwierdził minister. Jego zdaniem, holenderski koncern wciąż może być zainteresowany długoletnim inwestowaniem w polską spółkę.
Eureko godzi się na wznowienie rozmów. - Bardzo chętnie spotkamy się ponownie z przedstawicielami polskiego resortu. Cieszymy się, że minister wyszedł z taką propozycją - powiedziała PARKIETOWI Lorrie Morgan, rzecznik prasowy ubezpieczyciela. Eureko nie dostało jeszcze oficjalnej propozycji MSP. Holenderska spółka nie ujawnia więc, czy pójdzie na jakiekolwiek ustępstwa.
Eureko domaga się sprzedaży przez MSP dodatkowych 21% akcji PZU, obiecanych w aneksie do umowy prywatyzacyjnej. Występuje o odszkodowanie rzędu 1 mld euro za to, że umowa nie była przez polski rząd zrealizowana.
ISB